Wydawca: Tales from Crematoria

Hell Patrol to nie jest nazwa zbyt dobrze znana. Spróbujmy nieco to zmienić. Próby tej dokonam na przykładzie najnowszego wydawnictwa stołecznych krzewicieli wszelkiej herezji zatytułowanego „From Ruins into Ashes”.

Chłopaki na warszawskiej scenie już swoje odsłużyli, jednak logo Hell Patrol do tej pory pojawiła się jedynie na dwóch demach. I w końcu nadszedł czas na debiut. Co mu tu mamy? Generalnie jest to black/thrash, czyli porównań może być 3294. Mnie osobiście kojarzy się to z Destroyer 666, Aura Noir i miejscami z naszym rodzimym Infernal War z okolic płyt numer 1 i 2. Po tych porównaniach myślę, że można stwierdzić jednoznacznie: wstydu nie ma. Wyszedł chłopakom naprawdę dobry krążek, agresywny, bezkompromisowy i chamski. Jednoczenie muzyka wpada w ucho i daje w chuj satysfakcji z odsłuchu. Bardzo krótki jest to materiał, są kapele, które wydają dłuższe EP-ki. Niemniej jednak jego intensywność rekompensuje wszystko. Dla mnie jest to optymalna długość, bo kilka minut więcej i mógłbym nie wytrzymać tego ciągłego okładania po pysku hehe. I na koniec muszę to napisać: Beksiński na okładce, zawsze ok.

Polecam się zapoznać, zakupić i wspierać na koncertach, jeśli takowe się odbędą w najbliższym czasie. Warto.

Ocena: 8/10

Traclist:

1. Death’s Messenger  
2. Obedience  
3. The Crypt  
4. Chariots of Oblivion  
5. Satanic Storm  
6. Desecration  
7. From Ruins into Ashes  
8. Back From the Dead  
9. Seven churches (Possessed cover)