Connect with us

Szukaj, a znajdziesz...

Chaos Vault

F-J

Hell-Born „Natas Liah”

Hell-Born Natas Liah

Wydawca: Odium Records

Oto i powrócił Hell-Born. Czyli nastąpiło coś, czego się naprawdę nie spodziewałem i większym zaskoczeniem dla mnie byłby już chyba tylko powrót Damnation. Ale wstrzymajmy marzenia na wodzy.

„Natas Liah” ukazuje się ponad dwanaście lat po wypuszczeniu „Darkness”, krążka do którego wracam bardzo często. W ogóle jestem szalikowcem Hell-Born, uważam że na polskiej scenie było i jest bardzo mało zespołów takich jak oni – nie zwracających uwagę na te wszystkie mody dookoła, tylko robiący swoje, z wypracowanym do tego własnym stylem. I o dziwo, nie miałem nawet obaw co do tego, czy szósty album Hell-Born będzie na wysokim poziomie. I powiem Wam może tak: jest bardzo dobrze, ale czegoś mi tu brakuje – i piszę to z pozycji maniaka tego bandu. Nawet te słowa piszę ubrany w koszulkę tej kapeli, tak się właśnie zorientowałem. Więc potraficie mnie zrozumieć. Z jednej strony na „Natas Liah” mamy sto procent Hell-Born w Hell-Born (no, może dziewięćdziesiąt dziewięć, ale o tym później) i każdy kto miał styczność wcześniej z tym zespołem od razu rozpozna wszystkie cechy tej grupy – potężne, łatwo rozpoznawalne riffy, głos Baala, charakterystyczne tempo i budowę utworów. Inna rzecz, że chyba nowe numery nie są aż tak bardzo wpadające w ucho, jak chociażby na poprzedniczce, nie wszystkie są takie, za kurwa przeproszeniem, przebojowe. Fajnie mi się słucha tej płyty, ale nie mam przy niej takich ciar jak przy wcześniejszych materiałach, a musicie wiedzieć, że na przykład słuchając takiego „Cursed Infernal Steel” mam ochotę szturmować jebane kościoły i puszczać je z dymem, ku chwale rogatego. Natomiast przy „Natas Liah” też mam taką ochotę, ale z ciut mniejszą werwą. Musicie przy tym pamiętać, że cały czas jednak piszę o tej płycie w kontekście krążka bardzo dobrego. Posłuchajcie na przykład takich walców jak „Son of Earth” – niszczy obiekty, a podświadomie jakoś przywodzi mi na myśl „Son of Fire” z repertuaru Damnation. Albo „When You Are God” czy „Axis of Decay” – naprawdę świetne strzały w ryj. Ale nie cały czas tak mam, niestety. Mam zgryz w kilku momentach, na przykład pod koniec „Uroboros” – kawałka dość długiego jak na standardy tej hordy, z bardzo melodyjnym solo na koniec. Jakoś mi nie leży. Oczywiście najszerzej komentowanym wałkiem z tego albumu będzie – jak podejrzewam – numer „Blakk Metal” z gościnnym udziałem Nergala. No cóż, nie jest to moim zdaniem najlepszy utwór z tego albumu, ficzering Adama lata mi koło jego ukochanej części ciała, a sam kawałek po prostu nie do końca mi pasuje do Hell-Born. Ale może kilka osób, które nie siedzą głębiej w podziemiu zainteresują się tą kapelą z uwagi na ten gościnny występ? Z drugiej strony, na chuj Hell-Born fani którzy nie siedzą w podziemiu, hehe… Dobra, bo odbiegam od tematu. Chodzi mi o to, że pomimo iż powrotny album zespołu jest naprawdę bardzo dobry, to przyznam się że oczekiwałem albumu doskonałego, jak w przypadku poprzednich krążków. Póki co mam pewien niedosyt niestety i wsłuchuję się w tę płytę z nadzieją, że w końcu zaskoczy tak jak powinna.

Co też nie jest złe, bo odsłuchów Hell-Born nigdy za wiele. W każdym razie, zdecydowanie mogę zarekomendować ten album, pomimo wszystkich moich krytycznych uwag – przyjmijcie je po prostu z punktu widzenia maniaka Hell-Born.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. When You Are God
2. Axis of Decay
3. Ye Olde Woods Devil
4. Uroboros
5. The Butcher
6. Son of Earth
7. In God’s Death
8. Soulrape
9. Blakk Metal
Oracle
Autor

13109 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chaosbook

Powiedzieli...

Polecamy jeszcze

F-J

Wydawca: Agonia Records Nazwa Inquisition w pewnym momencie budziła sporo kontrowersji… Sprawa jakby przycichła… Nie wiem, na czym stoi, więc się nie będę tym...

P-W

Wydawca: Selfmadegod Records Nawet nie wiem, kiedy minęło te sześć lat od premiery ostatniego pełnowymiarowego materiału krakowskiego Terrordome. A minęły wręcz kurwa jak jeden...

P-W

Wydawca: Inferna Profundus Records Czy mi się wydaje, czy obrodziło ostatnio wydawnictwami z gatunku lo-fi black metal? A może to tylko ja częściej je...

Wywiady

O Szarym Wilku zrobiło się swego czasu dość głośno. Nie dziwota to kawał porządnej muzy. Reaper zgodził się na ten króciutki wywiad i opowiedział,...

Copyright © 2004 - 2020 Chaos Vault