Hekseri „Hekseri”

Wydawca: Time Before Time Records

Hekseri poznałem dzięki składance w hołdzie Venom, gdzie rozjebali wszystko i wszystkich swoją wersją „Don’t Burn The Witch”. Teraz kapela wydała swój debiutancki album, który umila mi dzisiejszą niedzielę.

Na krążku zatytułowanym po prostu „Hekseri” znajdziemy jedenaście cierni wpijających się w głowę nazareńczyka bez litości. I kurwa dobrze, bo to jest istotą metalu – na pohybel kurwom! Death/black metal z thrash metalowymi naleciałościami to crême de la crême metalowej stylistyki i to w niej właśnie obraca się Hekseri. Słychać tutaj silne inspiracje Angelcorpse, Desaster, Venom czy Absu, wszechobecna jest dzika agresja australijskich aktów w stylu Gospel Of The Horns czy Deströyer 666. Do tego świetną sprawą są na „Hekseri” wokale – dzikie, różnorodne – od black metalowych skrzeków, przez bardziej siłowe thrash/death’owe, po niskie i mocne w stylu Toma (nawet tu i ówdzie znajdzie się miejsce na porządne „ugh!”, hehe). I naprawdę Iron Megiddo ma kawał wokalu, takiego wkurwienia dawno już nie słyszałem. Kolejnymi atutami są na pewno solówki, wbijające się w mózg z gracją rzymskiej włóczni w bok żyda z Nazaretu. Całość brzmi wyśmienicie, nawet automat perkusyjny brzmi bardzo naturalnie. A same kompozycje to już iście diabelska robota. Moim ulubieńcem z miejsca stał się „Bladefucker”, ale pozostałe nie są wiele gorsze – po prostu ten wymieniony przed chwilą ma największy ładunek thrash metalowego wkurwienia. Przez cały krążek Hekseri zapierdala płonącym rydwanem, tratując wiernych i dekapitując pomniki świętych, ku uciesze Diabła i mojej.

 

Zastanawiałem się, jaką notę wystawić za ten debiut. Dochodzę do wniosku, że nie będę kombinował i pójdę po najmniejszej linii oporu. Dla prawdziwych metalowców w służbie Szatana – pozycja obowiązkowa.

Ocena: 10/10

Tracklist:

1. Initiation Invocation
2. Ignite The Pagan Flames
3. The Atrocity

4. Gods Of Rotting Death
5. Swarm Of Rats
6. Bladefucker
7. Invoking The War Goddess

8. Enjoin The Circle

9. Awakened To Wrath

10. Hekseri
11. Requiem
Autor

11350 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *