Hegemone „Luminosity”

hegemone

 

Kontakt: Hegemone

Gadają że post black metal jest modny.  Nie tak po prosto go jednak zrozumieć. Jego się nie słucha, tylko chłonie, a potem wylewa do świata emocje jakie rodzą w czasie muzycznego misterium, jakim to jest obcowanie z tą muzyką. Do tego trzeba być wrażliwym, aby pojąć ogrom przesłania. Inaczej nie zgłębisz tajników tego gatunku.

 

Przynajmniej tak być chyba powinno, bo cham i prostak nic w takiej muzyce dla siebie nie znajdzie. Zanudzi się co najwyżej na śmierć. Dość jednak pierdolenia, przejdźmy do konkretów, czyli debiutu Hegemone. „Luminosity” dotarł jakiś czas temu i jest bez wątpienia jednym z dłużej wałkowanych przeze mnie krążków. Jest ciekawy, ale też nie pozbawiony wad. We wstępie pojawił się gatunek którym to Hegemone się „trudni”. Powiedzmy, że to jest punkt wyjściowy, ale jednocześnie dość mocny szkielet „Luminosity”. 6 kompozycji, które dane jest nam słyszeć na debiucie, to materiał przemyślany. Słychać, że poszczególne utwory wzajemnie się uzupełniają przez co  tworzy zwartą całość. To co oczywiste plus materiału Nawet przy szczątkowej wiedzy w temacie post metalu, usłyszy się tutaj nawiązania do protoplastów tego gatunku. Ciekawy, czasem hipnotyczny i niechaj będzie że też „mroczny” klimat ma ten krążek. Tę akurat  zaletę wyeksponowało by lepsze brzmienie. Wiadomo jednak jak to bywa w tej materii z możliwościami debiutantów. Chociaż i bez dobrego brzmienia  ta płyta przyciąga, a niebagatelną rolę odgrywa w tym właśnie jej klimat. Najlepiej wypada na pewno „Lowborn” i ostatni, najdłuższy zresztą na płycie, „XXXIX”. Fajny pomysł z wykorzystaniem saksofonu, chociaż  nieco za dużo go w „The Hunt Within”. Z drugiej strony, nadaje to temu kawałkowi takiej nuty, no bym nawet powiedział, że hipnotycznej, szczególnie w połączeniu z pozostałymi instrumentami. Fajny to zabieg i utwór ten w swojej końcowej fazie naprawdę wciąga. Kwestia do dopracowania to wokal. Przyjdzie się Marcinowi „Esz” trochę napocić, aby wskoczyć na półkę wyżej. Przede wszystkim może by linię wokalną nieco rozbudował, a sam głos wzmocnił? Taka tylko sugestia. Natomiast nie znaczy to, że wokal jest do dupy. Jest dobry, a może być lepszy. Zadziwiająco dojrzały debiut.

Na koniec jescze kwestia wizualna.  Jako, że materiał dostałem drogą elektrocznina, to dane mi było tylko podziwiać okładkę. Nie wiem kto jest odpowedzialne za widniejące na niej foto, ale możecie jej/jemu pogratulować.

Ocena: 7,5/10

Tracklist:
01.Diurnal
02.The Hunt Within
03.Away From the Sun
04.Lowborn
05.Nightingale
06.XXXIX

 

 

Autor

3603 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *