HateCrime “Music About Death”

Wydawca: Grotesque Sounds Productions / Wings of Destruction

Krążek HateCrime trafił do mnie z jakąś paczką promówek i przyznam się Wam, że nawet nie do końca pamiętam, z jaką. Długo się za niego nie zabierałem, a jak się już zabrałem… Poczytajcie niżej.

To druga płyta kapeli z Sankt Petersburga, tego w Rosji. Poświęciłem jej ostatnio kilka odsłuchów i pragnę się teraz podzielić z Wami swoimi odczuciami względem tej muzyki. A więc – black/death metal to dość szeroka półka, na której można upchnąć wiele – od Blasphemy po Belphegor. I od razu Wam powiem – HateCrime zdecydowanie bliżej tych drugich. Szybki, wpadający w ucho materiał, chwilami nawet mocno melodyjny. Dziwne dość to granie, w sensie że HateCrime na „Music about Death” miesza sporo, ale czasem – w moim odczuciu – wypada to dość bezmyślnie. Bo faktycznie dostajemy tu muzykę mogącą kojarzyć się z najnowszym wcieleniem Belphegor, a do tego z jakimiś melodyjnymi death/thrash metalowymi kapelami w stylu Amon Amarth. Generalnie, nie moja bajka choć przyznam, że czasem jest tu na czym ucho zawiesić. A czasem nie. W większości raczej nie. Taka ta płyta trochę za bardzo rozmemłana i nawet jak pojawi się jakiś fajny riff czy patent, to w większości kończy się na tym, że ginie w natłoku niepotrzebnych dźwięków. Jakby HateCrime chciało za wszelką cenę wcisnąć rzeczy, choćby sobie nawet zdawali sprawę, że nie do końca tam pasują. No ale to już nie moja broszka, ja swoje zrobiłem – czyli zrecenzowałem, oceniłem i chyba Was trochę przestrzegłem przed tą płytą.

Bo nie chciałbym, żebyście się nabrali na coś i wydali niepotrzebnie kasę. No chyba, że w jakimś distro będzie promka i np. będziecie mogli sobie ten krążek kupić za dychę. Wtedy możecie sobie przemyśleć ten temat.

Ocena: 5/10

Tracklist:

1. Intro
2. Dead Raven
3. We Are Not Who We Are
4. Against
5. You Hating
6. 1984
7. The Purge
Autor

12262 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *