Harkonin „Detest”

 

Wydawca: Battlegod Productions

Naczekała się ta płyta i  nawet przyznam szczerze nie wiem od kogo ją dostałem. Ot leżała na stosie innych do zrobienia. Co prawda nikt się o nią jakoś specjalnie nie upominał, ale mus to mus, nawet jeśli słuchanie „Detest” było sporym wyzwaniem.

 

Zgryz mam z czwartym krążkiem Amerykanów z Harkonin. Z jednej strony jest to płyta średnia z tendencją do „dobra”, ale tylko w momentach kiedy muzycy  starają się trzymać linii black/thrash z naciskiem na motorykę i riffy charakterystyczne dla tego drugiego gatunku. W miejscach zwolnień, progresywnych ciągot i udziwniania (nieco na siłę), płyta zaczyna tracić swój impet i staje się „jedną z wielu, które słyszałem w ciągu ostatnich 2 miesięcy”. I na tym, przynajmniej dla mnie, polega głównym problem z odbiorem „Detest”. Ten krążek potrzebuje sterylnych warunków do słuchania: brak tysiąca sprawa na głowie, braku płyt, które musimy przesłuchać na wczoraj, dobrze by też było, żeby nie chodziła nam też żadna inna muzyka po głowie. Jeśli zostaną spełnione te trzy warunki zostanie nam w głowie nieco więcej niż wspominane black/thrashowe zagrywki. Pojawia się więc pytanie, czy Amerykanie nie przegieli przysłowiowej pałki, tworząc swój czwarty krążek? Nie jest tak źle, aczkolwiek ja bym skrócił niektóre motywy i całkiem zgrzebna płyta by z tego wyszła. Mam jednak wrażenie, że „Detest” może zginąć w zalewie innych albumów, jeszcze  A.D. 2010.

 

Reasumując : szału nie ma, ale da się posłuchać. Nawet w specyficznych warunkach, polubić i zostać z nimi na dłużej.

Ocena: 6.5/10

Tracklist:

01. Into Oblivion
02. Ruled By Tyrants
03. Chaos Anthem
04. Insurrection
05. The Sleeper Has Awakened
06. Black Storm Jackals
07. Spiritual Hypnosis
08. Exhauster Of Souls
09. Disease
10. Detest
Autor

3338 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *