Hargonath „Hargonath”

Wydawca: Goat Music Records

„Pasja” Gibsona na coś jednak się przydała, poza straszeniem wycieczek gimnazjalistów. Mianowicie, Brazylijczycy z Hargonath wzięli sobie kadr z filmu na okładkę, lekko go modyfikując. Można by rzec, iż jest to osobisty wkład Mela Gibsona w południowoamerykańską scenę black metalową.

Naciągany ten skrót myślowy, ale nie z takimi mieliśmy drzewiej do czynienia. Zresztą to tylko okładka, a przecież meritum jest muzyka. A Hargonath jakiś upośledzony pod tym względem bardzo nie jest. Szybkość materiału jest wprost proporcjonalna do częstotliwości używania w lirykach słowa „satan” – czyli pędzimy do przodu nie oglądając się za siebie. Zresztą sam Hargonath określa swą twórczość jako „extreme fast black metal”. Cóż, przynajmniej nie łamią ósmego przykazania (tego o fałszywym świadectwie przeci bliźniemu swemu), tacy to dobrzy chłopcy. Niezaprzeczalna szybkość, nie do końca udane corpse painty, mało wyszukane pseudonimy (pomalowane na czarno paznokcie to jednak przesada), zagęszczenie Szatana na centymetr kwadratowy tekstu pisanego a także dobór coveru (zamieszczonego w wersji live, ze średniej jakości brzmieniem niestety) oraz same kompozycje wskazują recenzentowi, iż inspiracje Hargonath ogniskują się na Dark Funeral, wczesnym Marduk i Setherial. Ale na szczęście da się tego słuchać bez wyrazu politowania na facjacie, choć i do wzorców jeszcze im trochę brakuje. Jednak poza brakiem oryginalności, który niestety ma tendencje do przechodzenia chwilami w monotonię, nie za bardzo jest im co wytknąć, więc nie będę szukał dziury w całym.

Hargonath poprawnie się prezentuje na tej brazylijskiej scenie black metalowej (a przynajmniej z tego co dane mi było słyszeć), lecz w odniesieniu do ogółu raczej przeciętnie. Można odsłuchać bez problemu, ale raczej niezbyt często.

Ocena: 3,75/6

TRacklist:

1. Black Revenge
2. Evil Supremacy
3. Thirsty For Christian Blood
4. Darkness Imperium
5. The New Age Arrived
6. Hargonath
7. Secrets Of The Black Arts (Live) (Dark Funeral cover)
Autor

12128 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *