Gutwrench „Domain of Pure Putrescence”

Kontakt: Gutwrench

Dziś pora na Meksyk, co mnie cieszy zasadniczo, bo dawno nic z tego kraju nie kręciło się w moim odtwarzaczu.

Gutwrench to nienajstarsza kapela, z nienajwiększym dorobkiem, na który składa się jedynie recenzowane właśnie demo „Domain Of Pure Purtesence”. Na nim natomiast mamy dwa numery oraz outro i intro. W zasadzie na tym krążku doom metal przeważa nad death metalem, przynajmniej jeśli weźmiemy pod uwagę same tempa, gdyż Gutwrench nie spieszy się nigdzie, żłobiąc powoli ciężkimi gitarami w naszej korze mózgowej. W zasadzie to oba kawałki są do siebie dosyć podobne, co dla jednych może być atutem, zaś dla innych uchybieniem. W moim przypadku zależy to od dnia i humoru. W gruncie rzeczy nie słucha się tej demówki źle, ale przydałoby się jednak trochę bardziej zróżnicować te kompozycje (widać dzisiaj u mnie nie ma dnia na to demo, hehe), bo na dłuższą metę, po siedmiokrotnym odsłuchaniu czuję, że w kółko wałkowałem jeden utwór. Może jednak ilość dwóch kompozycji jest za mała na rzetelną ocenę?

Cóż. Taka ocena, jaka płyta. Na dzień dzisiejszy jest przeciętnie, ale biorę pod uwagę, że to dopiero debiut Meksykanów. Zobaczymy, co przyniesie im czas.

Ocena: 6,5/10

Tracklist:

1. When the Undead Devours… (Intro)
2. Beyond the Hills of Maggotville
3. Domain of Pure Putrescence
4. Not Even the Dead Ones… (Outro)
Autor

11171 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *