Gravewürm „Infernal Minions”

Wydawca: Hell’s Headbangers Records

Z Gravewürm sprawa jest raczej prosta – albo się ich lubi albo nie. I wszyscy jasno się opowiadają po którejś ze stron. Coś jak ze Smoleńskiem. I ja również stoję po jednej tylko stronie barykady.

Przyznam, że mi ten kurewsko prymitywny metal odpowiada, no ale powszechnie wiadomo ponoć, że podobają mi się różne rzeczy. W przypadku Gravewürm sprawa ma się natomiast tak, że od początku wiedziałem, czego się spodziewać – dokładnie to otrzymałem. Prostota tej muzyki jest wręcz porażająca, w zasadzie można by było powiedzieć, że jest to sztandarowy przykład muzyki spod znaku „trzy akordy, darcie mordy”, ciężkostrawnej dla niejednego metalowca – mi właśnie kobieta przyszła powiedzieć, żebym drzwi do pokoju zamknął, bo ją chuj strzela od tej wokalu Kevina, hehehe – wytrzymała do „Master of the Dark”, który jest trzecim na płycie. Mogła jeszcze chwilę odczekać, usłyszałaby bowiem małą innowację – kilkusekundową partię parapetu. Zresztą w kolejnym „Dominion of Lost Souls” jest ich więcej. Jak pewnie większość z Was wie, Gravewürm nie rozpędza się na swoich albumach i osiąga szybkość maksymalnie średnią, co oczywiście część słuchaczy wkurwia jeszcze bardziej. A mnie nie, ja lubię tę muzykę, łeb mi się do niej kołysze i choć faktycznie skrzek Kevina jest czasem wkurwiający i dość groteskowy, również go lubię – przecież nie każdy w metalu musi mieć barwę Dio, hehe. Inną sprawą jest, że Gravewürm znam od jakiegoś czasu i w zasadzie ten zespół stoi w miejscu – jednak wiem, że to nie brak umiejętności, a zaplanowana z góry sytuacja.

Podsumowując, kolejny krążek Gravewürm, który mi się podoba. Nie będę Was zachęcał do kupna, bo jeśli raz posłuchaliście i stwierdziliście, że to nie dla Was, to już Was nic do „Infernal Minios” nie przekona.

Ocena: 8/10

Autor

11358 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

1 komentarz

  • Jeżeli masz zamiar włączać to w aucie w trakcie wyjazdów na koncerty, to powiem Kubie, żeby Ci doradził jak najgorszy wóz :PP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *