Wydawca: Pagan Records

Dzięki takim płytom człowiek uświadamia sobie jak ten czas leci… Tak niedawno stołeczni śmierć metalowcy z Gortal wypuszczali swój pierwszy długogrający materiał a tu już kolejna płyta się kreci w moim odtwarzaczu.

 

Ich najnowszy bękart nosi tytuł „Deamonolith” i jak nie trudno zgadnąć ponownie zawiera śmiertelną dawkę metalu hehe. Mi poprzedni materiał się podobał. Nie był to geniusz, ale chłopaki grają zdecydowanie „po swojemu” i nie rżną jak leci z innych. „Deamonolith” jest dla mnie jednak oczko wyżej. Bardzo podobają mi się kompozycje utworów, podobnie jak na debiucie dzieje się tam bardzo dużo, ale tu te dźwięki poskładane są w taki sposób ze całość do mnie jakoś bardziej przemawia. Mnóstwo jest fajnych zaskoczeń „zwrotów akcji” czy ciekawych wstawek nadających dodatkowego smaku utworom. Myślę, że to jest jednak wyłącznie moje subiektywne odczucie i każdy może mieć na ten temat inne zdanie. Dla mnie czas spędzony z tą płyta to prawie czterdzieści minut rozkosznego pławienia się w śmieć metalowych dźwiękach może nie jakiś super wybitnych, ale na pewno mocnych, dosadnych i konkretnych.

 

Nowy Gortal nie powinien przemknąć niezauważony, bo obecnie na polskiej scenie death metalowej jest to kapela, która zdecydowanie się wyróżnia. Cena polskich płyt zawsze jest przystępna wiec nie powinniście się sępić tylko zaopatrzyć się raz dwa w nowy materiał warszawiaków.

Ocena: 8,5/10

Tracklist:

01. D.F.C.
02. Crimens Sollicitationis
03. Doombringer
04. Deliver Into Suffering
05. Deamonolith
06. Dreaming of Being Dead
07. Supernal Refuse
08. Cult of the Cloth
09. I Come in Peace