Goats of Doom „Rukous”

Wydawca: Primitive Reaction

Black metal z Finalni uchodzi, w moim mniemaniu, za coś wyjątkowego. W tym kraju potrafi się podejść do tego tematu w sposób innowacyjny, jednocześnie czerpiąc pełnymi grasicami z klasyki.

Do tej pory spotykałem się z kapelami, którym wychodziło to znakomicie. Do tej pory… Dziś mam na tapecie zespół Goats of Doom z ich najnowszym wydawnictwem Rukous i nic tylko kręcę nosem. Nie pasuje mi ta płyta z kilku powodów. Niby jest to klasyczny black metal: prosty, dosadny i bezkompromisowy. Muzykom jednak zamarzyło się wprowadzić sporo melodii do tego grania. Ale w tym przypadku są one tak kurewsko męczące, że to się w głowie nie mieści. Dodano nawet solówki, co czyni tę muzykę miejscami bardziej zbliżoną do heavy metalu niż do black metalu. Ja nie mówię, że to zarzut. Są kapele, które robią to dobrze… Goats of Doom niestety nie jest jedną z nich. Ale to jeszcze nie jest najgorsze. Najgorsze są wokale. Skrzeki jeszcze jako tak mogą być. Nic specjalnego, ale też nie ma tragedii. Dramatem natomiast są „czyste” wokale. Celowo wrzuciłem słowo „czyste” w cudzysłów, bo one wcale czyste nie są. Jak już się marzą komuś takie wokale na płycie, to niech, choć znajdzie wokalistę, który umie śpiewać… Tu jest tragedia, te wycia mnie przyprawiają o migrenę. Ostatni zarzut wiąże się niejako z pierwszym. Jest to próba nadanie tej muzyce folkowego, nordyckiego charakteru. Cóż, na tym polu Goats of Doom też poległo sromotnie, bo jest to po prostu zrobione nieumiejętnie i „na odpierdol”.

Nie będę owijał w bawełnę: słaby to materiał i odradzam jakąkolwiek interakcję z tą muzyką.

Ocena: 3,5/10

Tracklist:

1. Veressä on perustani juuret
2. Tuhkasta valettu
3. Law ov Liberty
4. Sokeus johtaa kansaa
5. World Denied Lucifer’s Light
6. Rukous
7. Riivaaja
Autor

710 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *