Gama Bomb „Tales from the Grave in Space”

Wydawca: Earache Records

Ziuuuuuuu….. Jeb!!!

Pytacie, co tak pierdolnęło? To Irlandczycy zaatakowali podkarpacką siedzibę redakcji ChaosVault’a. Dokładnie piątego listopada przypuścili atak z bombowca Earache Records zrzucając nam na łby ładunek o nazwie Gama Bomb, a konkretnie trzecią płytę zespołu – „Tales From the Grave in Space”, zawierającą sześćset sześćdziesiąt sześć kilogramów czystego thrash metalu. Ale zapomnijcie o rzewnych ultra przebojowych balladach spod znaku „Nothing Else Matters”, klimatycznych (ro)zwolnieniach i innych pierdółkowatych bzdetach, potrzebnych w tej muzyce jak dziwce majtki. Gama Bomb zakłada Wam na nogi thrash metalowe wrotki (na pewno takie są) i kopniakiem w dupę wprawia w ruch schodami w dół. Zjeżdżacie po wariacku z trzynastego piętra, a kwartet przygrywa Wam skocznie. A już bardziej konkretnie rzecz ujmując, to powiem tak: nie wiem, czy będziecie się cieszyć, czy nie, ale Gama Bomb na „Tales From the Grave in Space” nie zmienili się ani na jotę. Mnie taka kolej rzeczy odpowiada i bynajmniej nie smuci, gdyż iż ponieważ bo thrash metal ich autorstwa pasuje mi w 100%. Energetyczny, świeży, mimo, że oparty na klasycznych patentach, utrzymany przy tym na zajebiście wysokim poziomie, również jeśli chodzi o instrumentarium. Posłuchajcie partii perkusji, na przykład tej otwierającej całość albumu, posłuchajcie świdrujących solówek, posłuchajcie wokalu. Mnie posłuchajcie i czym prędzej zaopatrzcie się w ten krążek, jeśliście thrash metalowa brać!

Ok., recenzja skrótowa, głupkowata i może bez szczegółów, ale, kurde blaszka, co mnie to obchodzi. Nie chce mi się siedzieć i klikać w klawiaturę, ubieram wrotki, biorę „Tales From the Grave in Space” i pędzę pozjeżdżać ze schodów!

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Slam Anthem
2. New Eliminators of Atlantis B.C.
3. Three Witches
4. Last Ninjas Unite
5. Escape from Scarecrow Mountain
6. Mussolini Mosh
7. We Respect You
8. Apocalypse 1997
9. Return to Blood Castle
10. Polterghost
11. Skeletron
12. Mummy Invasion
Autor

10185 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *