Furia „Płoń”

Wydawca: Pagan Records

Jeszcze chyba nigdy nie polowałem tak długo na jakiekolwiek nowe wydawnictwo (bo ze starociami to różnie bywa). Polazł człek do sklepu, grzecznie zapłacił i cieszył się upragnioną płytą. A tym razem dupa. Niektórzy mieli już pewnie dość mojego upierdliwego pytania, średnio raz na tydzień, ‘czy nowa Furia to może już jest?’. Na szczęście pewien dobry człek dopomógł, tak więc chętnie podzielę się wrażeniami.

No dobra, wyżaliłem się już, więc czas przejść do rzeczy – warto było czekać! 3 numery, niespełna 16 minut muzyki, ale za to jakiej! Katowiczanie nie kopiują na siłę tego co osiągnęli na debiucie. Owszem, styl zespołu został zachowany, jednakże materiał ma swój własny klimat. I słusznie. Przyznaję, że początkowo kręciłem nosem, że to tylko EPka, że mało. Dupa tam, jest idealnie. 3 równie zajebiste numery, 3 konkretne strzały, każdy ma w sobie coś niesamowitego. Tylko tyle i aż tyle. Więcej nie napiszę, sprawdźcie sami.

Na koniec pozwolę sobie się powtórzyć – warto było czekać. A teraz czas na pełny materiał. Oby zapowiedzi się sprawdziły, do października już blisko.

Ocena: 9/10

Tracklist:

  1. Zgniję, nie odpowiem!
  2. Ohydny jestem
  3. Płoń!
Autor

4 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *