Frightful “Astral Freeze”

Frightful > Astral Freeze

Mamy w tym smętnym jak pizda trójmieście jeszcze parę kapel, które starają się „utrzymać” te nasze lokalne podziemie. Jedną ze świeższych hord radzących sobie na tym naszym podwórku jest gdański Frightful działający od 2016 roku.

Na początku chłopaki łoili chamski grind gdzieniegdzie przemieszany z death metalem. By potem to właśnie śmierć metal został głównym tematem przeplatanym odrobinom thrashu, grindu i blacku. I tak oto powstało demo zatytułowane „Astral Freeze”, które przedstawia na okładce również w środku płyty oraz na tylnej stronie (dużo was chłopaki na tej płycie) muzyków odpowiedzialnych za ten nikczemny rzyg. Słowo „nikczemny” jest idealne, by podsumować to demo. Od początku do końca jesteśmy atakowani łupnięciami w czachę z perkusji, tu wjedzie zaraz zachrypnięty wokal odegrany na modłę Exhumed i zwieńczenie w postaci riffów inspirowanych wyżej wymienioną hordą oraz, o dziwo, Dissection, którego cover znajduje się również na płycie. Odegrany w miarę spoko na rzecz death metalowej modły. Mieszanka zespołów dość dziwna, ale udana. Lekka surówka miesza się z bardziej rozbudowanymi riffami, które śmiało mogłyby znaleźć się na jakimś kompakcie zespołu, który chciałby w „melodic”. I to głównie riffy wiodą prym na tej płytce. Są chwytliwe i można czasem pobujać nóżką, gdy siedzicie wygodnie w swoim zamczysku, popijając Dom Perignon rocznik zeszła środa.

Demo nie jest długie, bo zaledwie trzy numery, ale to idealna wizytówka, by zaznajomić się z tą hordą. Trzymam kciuki za dalszy rozwój. Jest to na pewno o niebo lepszy materiał niż prezentowany na pierwszej EP. Płyta do nabycia bezpośrednio u zespołu, także lokalnym mieszkańcom polecam sprawdzić co tam słychać u młodych kapel oraz rzucić groszem w tych ciężkich czasach, bo o srajtaśmę ciężko.

Ocena: 6+/10

Tracklista:

1. Astral Freeze

2. Angel Waste

3. Son of the Mourning (Dissection cover)

Autor

216 tekstów dla Chaos Vault

Główny ekspert w dziedzinie szkalowania, lubujący się w czarnym metalu oraz wszelakich ambientach i innych wybrykach natury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *