Chaos Vault

Frankenshred “Cauldron Of Evil”

Frankenshred Cauldron Of Evil 150x150 Frankenshred Cauldron Of EvilWydawca: Metal On Metal Records

Na okładce najnowszego albumu amerykańskiego Frankenshred głównodowodzący zespołu – Dr. Frankenshred wrzuca swojego jacksona do kadzi z bliżej nieokreśloną substancją. Po wysłuchaniu „Cauldron Of Evil” powiedzieć mogę tylko jedno: chłopie, nie rób tego!

W tym miejscu zabiję się w piersi – miałem obawy co do krążka Frankenshred, który ponoć oparty miał być gitarze lidera. Bo to trochę tak jak z Prawem i Sprawiedliwością – jeśli wszystko musi być podporządkowane Prezesowi, najważniejszemu i nieomylnemu, to zazwyczaj wychodzi kupa. No ale po zastanowieniu, to jednak Dr. Frankenshred jest świetny w tym co robi, w odróżnieniu od Jarosława. I nie uprawia na „Cauldron Of Evil” gitarowego autoerotyzmu – choć zdecydowanie muzyka jest układana pod niego, słychać mimo wszystko, że zespół jest zgrany. Po odpaleniu czwartego krążka Amerykanów uraczeni zostajemy świetnym heavy/thrash metalem już na starcie – otwierający całość „Dogs Of War” brzmi niczym wczesny Anthrax, z tymi ciętymi, szybkimi riffami, agresją plus chwytliwą melodyką i oczywiście ognistą solówką. Drugi numer to wcale nie gorszy, inspirowany jak na moje ucho Metalliką z okresu „Kill’em All”, a jeśli z kolei wolicie nowsze wcielenie tego zespołu, to „I Feel Your Pain” brzmi właśnie niczym wyciągnięta z Czarnego Albumu. Są tu i numery trochę lżejsze, na przykład taka trójeczka ma luźny, rockowy feeling. Ale nie długo, bo potem mamy już powrót do Bay Area i kolejny thrashowy utwór. Potem instrumentalne zwolnienie, a następnie wcale nie wiele szybciej, bo tytułowy track zawrotnych temp nie posiada. A jak ktoś mi powie z jakim numerem Iron Maiden kojarzy mi się „The Devil’s Eye”, temu stawiam piwo (choć nie, właśnie mnie oświciło – „Invaders”…?). Okej, mógłbym tak rozpisywać się o każdym utworze po kolei, ale że jest ich szesnaście to się streszczę. Co więc powinniście wiedzieć o Frankenshred? Ano że Frankenshred to heavy/thrashowa energia połączona z wirtuozerią gitarową, ale w odpowiednich proporcjach. Jak wódka z martini – jeśli któregoś ze składników będzie za dużo, to już nie smakuje tak samo.

Skoro jesteśmy już przy alkoholach, to wznoszę toast za „Cauldron Of Evil”, bo to rewelacyjny kążek! No to siup!

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Dogs Of War
2. Psychosis Of The Mind
3. Axe To Grind
4. Trial By Fire
5. W.W.S.
6. Cauldron Of Evil
7. The Devil’s Eye
8. I Feel Your Pain
9. The Haunting
10. Let The Punishment Fit The Crime
11. Pray For Your Sins
12. In For The Kill
13. Raise Your Fist
14. Play Through The Pain
15. It’s Your Turn To Rock
16. Play To Win

You might also like

Nowy album Cauldron
Kanadyjskie heavy metalowe trio Cauldron zakończyło prace nad nowym, drugim pełnowymiarowym albumem....
Evil Survives “Metal Vengeance”
Wydawca: Heavy Artillery Records Nie wiem jak komu, ale mnie okładka debiutu Evil Survives kojarzy...
Drugi krążek Evil Survives
Na 12 października przewidziana jest premiera drugiego albumu kanadyjskich speed/heavy metalowców z...
Debiut Evil Survives po raz pierwszy na CD
Dzięki amerykańskiej wytwórni Heavy Artillery Records ponownie dostępny będzie pierwszy album heavy...

Daj odpowiedz