Fortíð „Pagan Prophecies”

 

Wydawca: Schwarzdorn Productions

Islandia to niezmiernie dziwny kraj, jeśli chodzi o artystów. Niewielu z nich przebija się co prawda do świadomości szerszej publiczności, ale chyba wszystkich ( no dobra większość) można opisać określeniami pokręcony, enigmatyczny, czy w końcu – eklektyczny. Są niezmiernie ekspresyjni, chociaż zdają się być introwertykami. Ot taki paradoks. A jak jest z Fortid?

 

A nijak, bo w zasadzie z Islandii pochodzi tutaj tylko wokalista i gitarzysta w jednej osobie. Reszta muzyków bytuje w Norwegii. I trochę brakuje mi magii z którą niezmiernie kojarzy mi się twórczość ze wspomnianej Islandii. Pan Einar (przynajmniej na tej płycie) dał się chyba nieco przydusić, albo po prostu ramy gatunku skutecznie skuły go swoimi wymogami. Oddać mu jednak trzeba, że stara się z nich wyzwolić i w paru miejscach mu to wychodzi (chociażby Endalok). Epic/pagan – gatunek o którym mowa, to dość ryzykowny pomysł. Łatwo wpaść w pułapkę kiczu, plastikowych mieczy i odwiecznego problemu sikania w zbroi płytowej. Dobrze jest spokojnie przemyśleć klawiszowe penetracje narządów usznych, mające być wyznacznikiem tego co epic. Nie ładować ich w nadmiarze, dać im płynąć ( tudzież wpływać na wyobraźnię słuchacza) niejako z boku. To tło, a nie podstawa. Swoistego rodzaju uzupełnienie do pozostałej części materiału, który to ustalmy odkrywczy być nie może. W tym gatunku myślę, że już wszystko zostało powiedziane, ale i też od nikogo nie wymagam wymyślania prochu. Mnie ma dana płyta zaciekawić. I tak jest w przypadku czwartego krążka Fortid. Wszystko zdaje się być przemyślane i każdy dźwięk trzyma się swojego miejsca. Oprócz ostatniego kawałka, który jest swoistego rodzaju burzową wersją słynnego 4:33 J. Cage’a, jeśli wiecie co mam na myśli. I mnie takie coś nie do końca interesuje.

 

Reasumując, płyta na mocne 7. Nic poza, nic mniej. Kawał dobrego grania, które dla kogoś kto zaczyna przygodę z taką odmianą muzyki pewnie będzie objawieniem, dopóki nie zasłucha się w protoplastach.

 Ocena: 7/10

Tracklist:

01. Pagan Prophecies
02. Spirit of the North
03. Electric Horizon
04. Lesser Sons of Greater Fathers
05. Sun Turns Black
06. Ad Handan
07. Endalok
08. Hidden Track

Autor

3572 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *