Connect with us

Szukaj, a znajdziesz...

Chaos Vault

F-J

Flamen „Furor Lunae”

Wydawca: Wolfspell Records & Lower Silesian Stronghold

Włoski Flamen w 2013 roku zaatakował z bardzo ciekawą, debiutancką epką „Supremo Die”, która była całkiem miłą, spirytualną podróżą po zakamarkach ludzkiej duszy oraz otaczających nas tradycjach.

Jakiś czas później, pochodzący z Bułgarii Alexander, który gościnnie nagrywa wokale do Flamen, poprosił swojego przyjaciela Antonio by ten nagrał mu gitarę oraz – uwaga – mandolinę do kolejnego albumu Aryan Art. Czemu o tym wspominam? Ponieważ „Хармония – Вечност – Вселена” wyżej wymienionej hordy stała się prawdziwym duchowym następcą EPki. Wszystko zawarte na tamtej płycie było strasznie podobne do rzeczonego dzieła, jednak nie był to żaden minus. Cały album był tak świetnie odegrany, że przez wiele tygodni nie opuszczał mojego odtwarzacza, ba nawet stał się moim albumem roku 2015. Każde przesłuchanie tego krążka było podróżą do wnętrza siebie w celu zanurzenia się w wieczności i odnalezienia tam harmonii ducha.

Myślałem, że Flamen już nic od siebie nie wypluje i będzie to koniec podróży. Jednak nastał rok 2019 i pojawił się pełniak zatytułowany „Furor Lunae”. No i kurwa mać znów popłynąłem…

Nigdy nie byłem onanistą, jeśli chodzi o melodic black metal. Ogólnie częściej wkurwiał mnie, niż cieszył ten podgatunek, ponieważ większość zespołów, która „prezentowała” ten rodzaj muzyki brzmiała po prostu chujowo: od tak z dupy damy jakąś panią na klawiszach, a tu przypierdolimy jakąś bańdziolajkę i skrzypka z jedną struną i rozwalonym smyczkiem.

Na „Furor Lunae” takich denerwujących wstawek nie odnajdziecie. Wszystkie te piszczałki, gitarki i śpiewane teksty zostały odegrane z tak pieczołowitą precyzją, że nie ma się do czego przyczepić. Jest to w dalszym ciągu niesamowita, rzekłbym nawet epicka podróż, do której często się wraca i przeżywa na nowo.

Aż boję się pomyśleć co to duo postanowi nagrać w przyszłości. Jest to tak dobry strzał, że dziwię się, że przeszedł bez większego echa. Warto dać szansę Flamen, tak jak i zachęcam do przesłuchania wyżej wymienionego albumy Aryan Art. Nie przejedziecie się kochani!

Ocena: 9/10

Tracklista:

1 – I

2 – II

3 – III

4 – IV

5 – V

Wojtuś
Autor

244 tekstów dla Chaos Vault

Główny ekspert w dziedzinie szkalowania, lubujący się w czarnym metalu oraz wszelakich ambientach i innych wybrykach natury.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chaosbook

Powiedzieli...

Polecamy jeszcze

A-E

Wydawca: Agonia Records Gdy tylko Azarath wydaje nową płytę, mam wrażanie, że każdy myśli „Ciekawe czy brzmi jak stary Azarath?”. W mojej ocenie jest...

P-W

Wydawca: Inferna Profundus Records Czy mi się wydaje, czy obrodziło ostatnio wydawnictwami z gatunku lo-fi black metal? A może to tylko ja częściej je...

F-J

Wydawca: Agonia Records Nazwa Inquisition w pewnym momencie budziła sporo kontrowersji… Sprawa jakby przycichła… Nie wiem, na czym stoi, więc się nie będę tym...

P-W

Wydawca: Selfmadegod Records Nawet nie wiem, kiedy minęło te sześć lat od premiery ostatniego pełnowymiarowego materiału krakowskiego Terrordome. A minęły wręcz kurwa jak jeden...

Copyright © 2004 - 2020 Chaos Vault