Fir Bolg „Paganism”

Wydawca: Schwardorn Production

Mógłbym się przypierdolić do tego, że Francuz grający celtic black metal za nazwę zespołu wybiera postać z mitologii irlandzkiej, gdzie kultura celtycka wyglądała nieco inaczej niż ta we Francji, bo u góry wynikała raczej z kontaktów a nie migracji ludności. Mógłbym ale tego nie zrobię, bo tu o muzykę idzie, a nie archeologiczne rozrysowanie kultury lateńskiej. A może Dagoth zawsze chciał być Irlandczykiem?

Jak już za pewne wywnioskowaliście Fir Bolg jest typowym one man band. Jego stereotypowość polega na tym, że w studio pan sam sobie, ale koncerty już z sesyjnymi muzykami gra. Mamy do czynienia z reedycją demo – jedynego jak do tej pory wydawnictwa Francuza. 23 minuty muzyki które zostały zamieszczone na tym CD zostało zremasterowane i puszczone do wrednych recenzentów. Ogólnie dostępny stanie się ten krążek 13 sierpnia. Po co Wam właściwie ta informacja? Ano po to, że jeśli jesteście zwolennikami black metalu określanego mianem pogańskiego, który klimat buduje nie poprzez piszczałki, dudy i inne gadżety których nazwy mało kto zna, ale przez proste instrumentarium to jest to płyta dla Was. Przyznam, że debiut Fir Bolg w pewnym stopniu przypomina mi demo Eluveitie. Tam też klimat tworzyły rzeżące gitary, proste, ocierające się czasem o pewną skoczność, riffy. Dobra zdarza się tutaj klawisz, ale jest on tak przykryty gitarami i wokalem, że jedyne co robi to stanowi tło, czyli zasadniczo tak jak być powinno. Do tego zaśpiewy, banalny rytm tak charakterystyczny dla muzyki folkowej i mamy wysmażony całkiem przyzwoity krążek. A jak na debiut, to nawet bardzo przyzwoity. Ujmę tak, dla mnie te 23 minuty muzyki są zapowiedzią tego, że Fir Bolg stworzy w niedługim czasie album,  który zajmie w mojej kolekcji płyt z kręgu folk/vikign/pagan poczesne miejsce. Zakładam, że teraz kiedy ma już umowę z wytwórnią to i większe możliwości finansowe będą, przez co Francuz będzie mógł dać upust swoim muzycznym zachciankom. A te myślę, że są całkiem spore, bo już na „Paganism” słychać, że wprost rwie się do tworzenia muzyki. Ode mnie ma zielone światło.

Na koniec powiem krótko. Mam nadzieję, że oficjalne pierwsze płyta już niedługo. I mam również nadzieję, że mój „muzyczny nos” się nie pomylił i tym razem.

Ocena: 7,5/10

Tracklist:

01. Night of the black moon
02. Celtic death pagan ritual
03. Invocate the old spirits of woods
04. The passage to a second life
Autor

3478 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *