Fingernails „Oslo 2012”

Wydawca: LA Riot Survivor Records

Wiecie co jest dobre na kaca? Klin. Seks. Filmy. Albo dobra muzyka, nie wymagająca przy tym. Przykład? „Oslo 2012”.

To akurat koncertówka włoskiego Fingernails, jak sama nazwa wskazuje zarejestrowana w Norwegii. Jako, że na naszych łamach była i recenzja ich ostatniego albumu, a także wywiad z ekipą, nazwa powinna być Wam już znana. I powinniście mieć świadomość, że bardzo podoba nam się muzyka Fingernails. Bo kto nie lubi kopniaka na punk’owo/metalową nutę z naprawdę luźnym podejściem? Cholera, to musiał być naprawdę fajny koncert, adrenalina bucha z głośników na kilometr, brzmienie jest takie sobie, słychać pomyłki – ogólnie atmosfera metalowego koncertu jest zachowana w stu procentach. Set oparli w znacznej mierze na numerach z ich ostatniej, świetnej płyty „Alles Verboten” ale i na klasykach, jak „Crazy For Blowjobs” czy „Queen Of The Streets” – wszystkich słucha się wyśmienicie, noga chodzi, a przyciasny berecik na główce robi się jakby luźniejszy, hehe… Naprawdę świetny ten koncert był, zajebiście, że nie powycinali żadnych przedmów do numerów i tak dalej, bo czasem nie wiedzieć dlaczego zespoły mają taki głupi zwyczaj… Tutaj słychać, że jest to wszystko na żywca, z energią typową dla koncertów – aż chce się słuchać!

Tu nie za bardzo jest się nad czym rozpisywać – Fingernails z koncertowego krążka emanuje taką samą radością z grania, jaką słychać na ich studyjnych albumach. Dla mnie to wyśmienity krążek, szczerze polecam!

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Suicide Generation    
2. Dirty Wheels    
3. Frankenstein Food    
4. Destroy Western World    
5. Crazy For Blowjobs    
6. Just Like You Want    
7. Total Destruction    
8. Born To Loose    
9. AIDS / Pink Death 666 / That’s Me    
10. Metal Bullets    
11. Heavy Metal Forces    
12. Queen Of The Street    
13. Let Me Know Why
Autor

9908 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *