Fäulnis „Snuff || Hiroshima”

Fäulnis  Snuff  HiroshimaWydawca: Cold Dimensions

Fäulnis poznałem kilka lat temu dzięki ich drugiej płycie. „Gehirn zwischen Wahn und Sinn” całkowicie mnie pochłonęła i wracam do niej regularnie. A nowa jest jeszcze lepsza!

Ale nic dziwnego, wszak materiał na „Snuff || Hiroshima” powstawał kilka lat, więc nie można powiedzieć, że Seuche go nie dopracował. Cały krążek jest moim zdaniem bardzo przemyślany i stanowi wspaniałą mieszankę samobójczego black metalu z lżejszymi i bardziej melodyjnymi odmianami smutnego a ciężkiego rocka w stylu Katatonii. Nawet ten niemiecki język wypada tutaj nad wyraz dobrze. Od bardzo dawna nie słyszałem tak dobrej płyty z tego gatunku, ale ja – nie chwaląc się – czułem, że Fäulnis nagra dobry krążek. Słuchacz obcując ze „Snuff || Hiroshima” czuje wyobcowanie i smutek, nocną samotność w obcym mieście – wszystko namalowane odcieniami szarości, dość ciemnymi na dodatek. Co dziwne, ja naprawdę raczej staram się omijać takie wynalazki ze smutnymi metalowczykami, ale Fäulnis to jednak inna liga. Świetne riffy, wpadające w ucho, dołujące melodie, choć przy tym całość jest dość żywo odegrana – tylko tak na smutną nutę. No i świetną robotę robi tutaj wokal Seuche, jeśli ktoś ma wątpliwości, może posłuchać jego pełnego przejęcia głosu w takim „In Ohnmacht” i powiedzieć mi, że nie mam racji – żadnego piszczenia, kruczego skrzeczenia, czy zawodzenia wariata – wokale są dość czyste, ale bardzo sugestywne i przepełnione emocjami. Cały krążek jest bardzo spójnym dziełem pomimo że nie najkrótszym (pięćdziesiąt minut) to łyka się go naraz, a po wszystkim włącza replay. I to jest właśnie kwintesencja kapitalnego albumu – jeśli uważasz, że jeden odsłuch to za mało. Najlepiej jeszcze mieć pod ręką szklaneczkę czegoś lepszego (ja mam i sobie chwalę) i wówczas można całkowicie odpłynąć przy „Snuff || Hiroshima”.

Dla mnie osobiście Fäulnis nagrało jeden z lepszych krążków w tym roku. Długo się wahałem, czy nie wystawić im maksymalnej noty, ale zatrzymam ją do kolejnej okazji. Jednak zapamiętajcie tę nazwę, bo nie jest to nic szczególnie popularnego w Polsce. Płyta warta czasu, jaki się na nią poświęca, po stokroć.

Ocena: 9/10

Tracklist:

. Grauen
2. Weil wegen Verachtung
3. Distanzmensch, verdammter!
4. Abgrundtief
5. Paranoia
6. Durch die Nacht mit…
7. In Ohnmacht
8. Atomkinder und Vogelmenschen
9. Hiroshima
Autor

11337 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *