Fatalist „The Depths of Inhumanity”

Wydawca: Ibex Moon Records

W języku polskim utarło się powiedzenie, że ktoś jest bardziej papieski od papieża, jednakże jak wiemy, metalom nie przystoi takie słownictwo, jeśli nie łączy się go z wulgaryzmami, postulują trochę inną wersję tego samego.

Bardziej szwedzcy od Szwedów. Pięknie, prawda? Nasunęło mi się ono podczas słuchania debiutanckiej płyty amerykańskiego Fatalist, a spowodowane to było faktem, iż „The Depths of Inhumanity” brzmi tak zajebiście szwedzko, jakby było efektem orgii pomiędzy członkami Nihilist, Grave, Dismember. Po dziewięciu miesiącach na świat wyszedł twór zwany właśnie Fatalist, którego jedynym celem jest grać tak, jak robią to jego protoplaści. Hmm, może zbyt pejoratywnie to zabrzmiało, wcale nie miałem takiego zamiaru, bo trzeba przyznać, że Amerykanie mielą bardzo przyjemnie. Niskie gitary o chropowatym brzmieniu przypominającym fakturą papier ścierny, całkiem czytelny growling, tempa od średnich do szybkich, kilka niezłych solówek – ot typowy szwedzki death metal w niezłym stylu. Panowie nie silą się na oryginalność, nie szukają nowych rozwiązań, zapewne w ogóle ich to nie interesuje i szczerze mówiąc, lepsze to niż mieliby robić z siebie durniów i wplatać w te porządne, krwiste riffy jakieś chórki, klawirki, czy ciul wie co tam jeszcze. Rasowe rżnięcie nie wymaga przecież jakichś wydumanych innowacji, bo jest dobrze tak jak jest – mocno, z kopytem i do przodu. Na „The Depths of Inhumanity” znalazły się utwory z demówki jak i całkiem nowe, oczywiście wszystkie ponownie nagrane. Przyznam, że nie słychać pomiędzy nimi jakiejś większej różnicy stylistycznej, co jest dodatkowym plusem. Dodatkowo, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że marzeniem Fatalist jest szwedzkie obywatelstwo, wystarczy rzut oka na fotki promocyjne (kojarzy Wam się z czymś ten krzyż?), jak i na samo logo grupy. Wystarczy?

The Depths of Inhumanity” to równa, mocna płyta, która musowo powinna zaistnieć w zbiorze maniaków skandynawskiego deciora. Zapewniam, że nie będą to pieniądze wyrzucone w błocko.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Frozen Epitaph
2. Internal Misery
3. Morbid Derangement
4. Contamination
5. Death Will Remain
6. Homicidal Epitaph
7. Impule to Kill
8. Life Deploration
9. Enthralled by Pain
10. The Depths of Inhumanity
11. Intro/Rivers of Blood
Autor

10998 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *