Fall of Empyrean “A Life Spent Dying”

Fall of Empyrean “A Life Spent Dying”

Wydawca: Grau / Greyfall

Nie da się ukryć, że oto rozpoczęły się wakacje. A co najlepiej komponuje się z widokiem roznegliżowanej młodzieży z nadzieją szukającej naiwniaka, który kupi im browara na ochłodzenie? Przecież to oczywiste, że nie żadne wesołe twisty czy gorąca latynoska samba a właśnie ciężka muzyka doomowo- depresyjna. Dokładnie tak. A zupełnym przypadkiem w moich rękach wylądowała płyta „A Life Spent Dying” amerykańskiej grupy Fall of Empyrean uprawiającej właśnie taki muzyczny gatunek.

Jak na trzy lata pracy nad płytą, to to, co słyszę jest powiedzmy jakości średniej. Bo z tą muzą tutaj to jest tak, że jak się włączy na chwilę to spokojnie da się posłuchać, nie jest to jednak płyta, którą połyka się w całości z przyjemnością i pocałowaniem ręki. Bo żeby robić ośmiominutowe utwory to trzeba mieć na nie pomysł. Tu te pomysły urywają się jakoś po minutach dwóch i dalej dzieje się nic. To, co na początku nawet zanosi się na niezły kawałek, nudzi się w tempie ekspresowym. Część numerów jest sztucznie wydłużona, co wcale nie sprawia, że krążek jest bardziej zjadliwy. Płyta utrzymuje przez 45 minut taki sam poziom (no może z wyjątkiem jednego małego wzlotu w postaci „Lifeless in My Arms”). Tu bęben grzecznie puka wyliczony rytm, tam gitara akustycznie zasuwa smętnymi akordami, bądź z brzmieniem przesterowanym wtóruje wokaliście Richardowi, który w sumie całkiem przyjemnie drze paszczę. Czystego brzmienia wokalu tu nie uświadczysz, co zasadniczo zarzutem nie jest, bo i tak przecież da się dobrze grać, zarzutem natomiast jest to, że nie natrafisz tu też na żadne super melodie wpadające w ucho, które przytrzymałyby Cię choć na chwilę.

Chociaż wiem, że pewnie znajdą się tacy, którym muzyka Fall of Empyrean się spodoba i trafi w ich gusta, to moje życie jakoś specjalnie na obcowaniu z nią nie zyskało. Fakt faktem, że i nie rwałam sobie przez nią włosów z głowy, ale z własnej nieprzymuszonej woli wracać do tej płyty nie zamierzam.

Ocena: 6,5/10

Tracklist:

01. Bereft
02. Breathe Deep the Cinders
03. Vast But Desolate
04. Anhedonia
05. The Air is Still
06. A Long Silence
07. Lifeless in My Arms
08. Veins Split Wide
09. Catharsis

Daj odpowiedz