Extremity „Coffin Birth”

Wydawca: 20 Buck Spin Records

Extremity to dość nowy twór na death metalowej scenie, ale muzycy go tworzący nie należą do młokosów. Wystarczy wspomnieć ich terminowanie w takich kapelach jak Cretin, Agalloch czy Vastum.

Czy więc spod ich paluchów mogło wyjść coś kiepskiego? No pewnie by mogło, ale na szczęście tak się nie stało. Extremity trzyma się bowiem utartych i sprawdzonych kanonów z poradnika „Jak nagrać porządny death metalowy album”. Akurat trafił on w moje łapska, więc zapoznam Was tylko z poszczególnymi rozdziałami:

„Wprowadzenie: dlaczego melodyjny death metal ssie?”

„Rozdział I: Ameryka czy Skandynawia? A może każdego po trochu?”

„Rozdział II: Autopsy czyli wprowadź pierwiastek obrzydlistwa do swojej muzyki”

„Rozdział III: Entombed – odwieczna walka między debiutem a dwójką”

„Rozdział IV: szybciej nie znaczy lepiej”

„Rozdział V: gruz znaczy ciężar oraz o innych zaletach grobowej produkcji”

„Rozdział VI: akustyczny wtręt zapobiega nudzie – jak nie przegiąć?”

„Rozdział VII: dobra płyta to równa płyta – zapychaczom mówimy stop”

„Rozdział VIII: 1991 a może 2018 – czyli co za różnica, skoro brzmi tak samo”

„Rozdział IX: wydawca jest ważny czyli o przewadze podziemnych uznanych labeli”

„Rozdział X: to tylko death metal, ale to lubię – jak mieć przyjemność z już zasłyszanych wielokrotnie dźwięków?”

„Epilog: Zagraj to jeszcze raz, Sam”

Na moje ucho Extremity doskonale zapoznało się z treścią, dzięki czemu ich debiutancki krążek wyszedł cholernie dobrze. U mnie ten album zagości na stałe, a wszystkim miłośnikom deathowego gruzu śmiertelnie go polecam.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Coffin Birth / A Million Witches
2. Where Evil Dwells
3. Grave Mistake
4. Umbilicus
5. For Want of a Nail
6. Occision
7. Like Father like Son
8. Misbegotten / Coffin Death
Autor

10189 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *