Exhalation „Whorecaust”

Wydawca: Redrum666 Records

Tej płyty słuchałem sobie ochoczo w drodze do kościoła. Zdziwienie? Hehe, a nie ma co się dziwić, bo Exhalation jest bardzo dobrym podkładem pod dokonanie aktu apostazji.

No to się pochwaliłem, a teraz będę chwalił chłopaków, bo „Whorecaust” przypadło mo wysoce do gustu. Taki metal właśnie lubię. Niby mają napisane, że grają death metal, ale jednak nie do końca jest to prawdą, bo słychać tu i odrobinę black metalu (głównie w „What It Is To Come…”) i thrash metalowych patentów również. Przyjrzymy się bliżej takiemu „Shatter Life with Smile upon Your Face” – mieszają się w nim wszystkie wymienione wcześneij gatunki muzyczne, z czego wykluwa się piorunująca dawka. Ja osobiście na debiucie Exhalation słyszę sporo odniesień do twórczości Witchmaster – ta sama agresja, ten sam brud. A że uwielbiam Witchmaster to i Exhalation oprzeć się nie mogę, hehe. Cóż – uwiedli mnie, sprzedali morderczego całuska, przyznaję się. No, może darowałbym sobie te sample, bo jakoś nie do końca mi podeszły (no, może ten pomiędzy piątym a szóstym utworem jest okej, hehe), jednak całość pod względem muzycznym jest wykurwista. Całość jest ostra niczym żyletka z resztkami krwi, łeb sam się kiwa, a gdyby czasem się zapomniał to dudniący bas mu o tym kurwa przypomni. Nie ma zmiłuj, nie ma lalusiowania, jest czysty metal. Materiał porywa, zapada w pamięć, a byłoby jeszcze lepiej, gdyby kapela zdecydowała się użyć polskiego języka we wszystkich utworach, bo „Zagłada” i „Martwy za Życia” wyszły całkiem zgrabnie. Ba, ten ostatni z wymienionych ma tak olbrzymią energię, takie pierdolnięcie, że Jezus odpada z każdego krzyża w promieniu kilkunastu kilometrów.

Okej, jako, że „Whorecaust” zostało wydane niespełna rok temu, czekam z niecierpliwością na kolejną porcję bluźnierstw. Czuję, że Exhalation mają ich pod dostatkiem.

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Act of Terror  
2. Shatter Life with Smile upon Your Face  
3. Zaglada  
4. Down with the Cross  
5. Prophet of Pain  
6. What It is to Come  
7. Exhalation  
8. Martwy za Zycia  
9. Evil Dead (Death cover)
Autor

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *