Exacerbación / Odio Eterno „Split”

Wydawca: Engendro Producciones

Niedawno przyszła do mnie paczka z Kostaryki (zahaczając po drodze o Kraków i BDB kolegę Marcina) z masą promówek. Nie wszystkie albumy zostały wydane przedwczoraj, niektóre mają, powiedzmy, już około roku, ale należy docenić wysiłek. Stąd też i dzisiejsza recenzja, mimo że materiał recenzowany nie jest już pierwszej świeżości.

A konkretnie chodzi mi teraz o split dwóch kostarykańskich grup – Exacerbación oraz Odio Eterno. Cała płyta trwa dokładnie sześćset czterdzieści osiem sekund (wtórnym analfabetom podpowiem że równa się to dziesięciu minutom i czterdziestu ośmiu sekundom). W tak krótkim czasie zostały skomasowane utwory obu zespołów. Na pierwszy rzut idzie Exacerbación. Krótkie, minutowe wystrzały atakują słuchacza po długim (w odniesieniu do całości) intro. Gatunkowo dostajemy tutaj po uszach brutal death metalem wymieszanym z grindem. Nie powiem, jest to całkiem niegłupie, proste łupanie. Brutalność, surowizna, punkowa podbudowa. Ot i całe Exacerbación. Do tego dwa wokale (jeden gdzieś tam z tyłu schowany). Najbardziej leży mi kawałek numer cztery, choć cały materiał mocno homogeniczny. I przyznam, że strona Odio Eterno jakoś podeszła mi bardziej. Niby różnica niewielka – chłopaki nakurwiają grind mocno inspirowany Terrorizer. A może to właśnie przez to. Ja debiut Terrorizer wielbię, więc i te cztery utwory od Odio Eterno biorę na mą męską klatę. A na koniec dostajemy od tych leni zafajdanych cover „You Suffer”! Toż to trzeba być grindowym bumelantem, proszę państwa!

Ogólnie cały split całkiem jest spoko. Exacerbación jakoś tak ociupinkę mniej mi siadło, ale u Odio Eterno jest na czym ucho zawiesić.

Ocena: 6/10 i 7/10

Tracklist:

1. Exacerbación – Nuestro final
2. Exacerbación – Manifiesto hendido
3. Exacerbación – Adverso destino
4. Exacerbación – Inmutable extravío
5. Exacerbación – Letargo absoluto
6. Odio Eterno – Contemplando el abismo
7. Odio Eterno – Despierta
8. Odio Eterno – Caída de la civilización
9. Odio Eterno – You Suffer (Napalm Death cover)
Autor

11342 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *