Evile „Five Serpent’s Teeth”

Wydawca: Earache Records

Karierę Brtyyjczyków przyszło mi śledzić w zasadzie od samego początku, kiedy to kolega Il Principe wręczył mi promo ich debiutu, stwierdzając, że powinno mi się spodobać, bo mają Reeboki. I miał wówczas rację.

Dziś zmagam się z ich trzecim albumem, „Five Serpent’s Teeth”. Na poprzednim odkrylem olbrzymie pokłady inspiracji „Master Of Puppets”, na najnowszym zaś – nie zgadniecie – słyszę bardzo wiele „…And Justice For All”. Z tym, że poprzedni krążek podobał mi się bardzo. Zaś trójeczka – po prostu jest dobra. Tak, nie wiem, co się stało, ale chłopaki nie porwali mnie tym razem tak jak ostatnio. Co prawda wciąż mamy tutaj thrash metal, ale jakoś na moje ucho straciło to lekko pazura. Że nie wspomnę o balladzie „In Memoriam” – ja wiem, że to dla zmarłego członka zespołu, jednak po prostu nie wypada to dobrze, strasznie to ckliwe i kojarzy się z hitem rockotek… Reszta numerów jest po prostu dobra, bardzo zaawansowana kompozycyjnie, mnóstwo tu balansowania tempa, riffy niby tną po uszach szybkimi, ale powierzchwonymi cięciami. Na pewno wybijają się ponad większość „neosofixów”, gdyż bogactwo melodii i pomysłów jest tu dość widoczne, jednak na moje ucho, zagubiło się w tym wszystkim thrash metalowe łupnięcie. A może to moja wina, może ja miałem wygórowane oczekiwania względem Evile po znakomitym „Infected Nations”? Możliwe. Co nie zmienia faktu, że dwójka Evile kręciła się u mnie bardzo często i z niekłamaną przyjemnością do niej wracam. A z „Five Serpent’s Teeth” nie przewiduję już tak częstych sesji.

Powiem Wam tak – jeśli podobały się Wam wcześniejsze płyty Evile, to i najnowszy album przypadnie Wam do gustu. Ale nie ręczę, czy sposoba się on tak jak poprzedniczka. Jest dobrze, mogło być lepiej.

Ocena: 7,5/10

Tracklist:

1. Five Serpent’s Teeth
2. In Dreams of Terror
3. Cult
4. Eternal Empire
5. Xaraya
6. Origin of Oblivion
7. Centurion
8. In Memoriam
9. Descent Into Madness
10. Long Live New Flesh
Autor

10179 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

1 komentarz

  • Bez wątpienia zgodzę się, że inspiracja ??And Justice For All? jest aż nadto widoczna. Swoją drogą przez moment miałem wrażenie, iż słucham właśnie tej płyty a nie tworu tej brytyjskiej kapeli. Jednakże Evile z nową płytą po prostu wybija się z tej nowej fali thrash metalu. Da się zauważyć, że to jest evile, a nie ndziesia innych podobnych tworów. Styl stał się nieco bardziej rozpoznawalny i chwała im za to.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *