Evil Survives „Metal Vengeance”

Wydawca: Heavy Artillery Records

Nie wiem jak komu, ale mnie okładka debiutu Evil Survives kojarzy się z front coverem pierwszego albumu Acid Drinkers. A muzyka choć inna, równie udana.

Metal Vengeance”, które ukazało się obecnie nakładem Heavy Artillery Records, jest pierwszym wydaniem tej płyty na kompakcie. Bo Kanadyjczycy, jak na oldskulowców przystało, zaczęli od wypuszczenia tego albumu na winylu, trzy lata temu. Obecna wersja różni się tracklistą – mamy tu jeszcze więcej heavy metalu na milimetr kwadratowy. Inspiracje w porównaniu do drugiego albumu (który poznałem wcześniej) są niezmienione – wczesne Iron Maiden, Judas Priest, Saxon, Satan i wielu wielu innych. Jednym słowem heavy metal pełną gębą, Czasem chłopaki przechodzą z rytmicznego heavy do bardziej połamanych koncepcji jak w „Vampire Ambush” albo niemal epicko rozbudowanych kompozycji – tutaj mowa o „The Plains of Illum / Beasts of the Odyssey”. Dodatkowo wersja kompaktowa wzbogacona jest o kawałek, który już jest całkiem rozpoznawalny, a mowa o hymnie „Judas Priest Live”.

Cóż, typowa heavy metalowa płyta, szczera i z jajem. Mnie kupili z miejsca i myślę, że każdy heavy maniac powinien poznać „Metal Vengeance”. O ile już nie zna.

Ocena: 7,5/10

Tracklist:

1. Evil Will Survive
2. Metal
3. Lords of Harmony
4. Vampire Ambush
5. Masonic Enforcers
6. Posiedon Pounds the Coast
7. The Plains of Illum / Beasts of the Odyssey
Autor

12015 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *