Eteritus  Tales of DeathWydawca: Wydawnictwo Muzyczne Psycho

Ze stolicy polskiego moheru pochodzi Eteritus, który to działa aktywnie na polu dechrystianizacji za pomocą death metalu o żółto – niebieskich barwach.

Ich jedyne jak dotąd wydawnictwo to „Tales Of Death” – składająca się z czterech numerów EPka. Panowie wydali ją w walentynki co na pewno było miłym suwenirem dla wszystkich tych, którzy kochają skandynawski death metal. Inspiracje Entombed są tu na pierwszym miejscu, zaraz po nich szybko znajdziemy również i inspiracje Dismember czy Grave, więc chyba nikt nie jest zaskoczony. Faktycznie, Eteritus trzyma się mocno tej konwencji, żeby nie powiedzieć kurczowo – ciężkie, chropowate brzmienie, wokal a’la L.G., no i struktura kawałków – prosta, waląca po ryju, dość szybka, ale ze stosownymi zwolnieniami, jak i przyspieszeniami – ja lubię, więc to nie będzie dla mnie minus (tak, wiem – jeśli ktoś zrzyna z Dimmu Borgir to wówczas narzekam – życie to suka, a obiektywizm recenzencki nie istnieje, moi drodzy). „Tales of Death” się więc kręci, mnie główka się chybie, płytka się kończy, ja naciskam play i jedziemy od nowa.

Nic odkrywczego i nie przeczę, że po iluś tam przesłuchania możecie jednak wrócić do starego i sprawdzonego „Clandestine”, ale przez ten czas, kiedy „Tales Of Death” kręci się u Was – jest przyjemnie.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. The Beginning… the End
2. Land of Graves
3. Elder God
4. Warlord