Escarnium „Excruciating Existence”

Wydawca: Hellthrasher Productions

Brazylijskie Escarnium niemal rok temu zostało na łamach Chaos Vault poddane krytyce, teraz mężnie stawiają czoła kolejnym przemyśleniom na temat ich death metalu. Twarde z nich sztuki, hehe.

Ale nie trwóżcie się, nie mam powodów, by zjebać Escarnium jak burą sukę – a wręcz przeciwnie! To co goście zaprezentowali na „Excruciating Existence” nie pozwala na choćby jedno złe słowo pod ich adresem. Ale do konkretów. Czy coś się u nich zmieniło od ostatniego wydawnictwa? Cóż, ten album ma zdecydowanie cięższą produkcję, gęstszą, aż zatyka Wam drogi oddechowe, paraliżuje funkcje życiowe i takie bezwładne ciało pozostawia na pastwę ich death metalu. Całość odegrana jest niesłychanie brutalnie, z kurewskim zaangażowaniem mającym na celu zgwałcenie waszych uszu, a może nawet matek. Z czym kojarzyć się powinna ta muzyka? Zasadniczo ja słyszę tutaj echa potężnego Immolation („Dark Clouds Above Hell’s Fire” mogłoby się spokojnie znaleźć na „Failures To Gods”), może Incantation albo Vital Remains, a także diabelski pierwiastek znany z płyt Deicide (tych wczesnych). Zresztą kilka numerów z tej płyty znalazło się już na wcześniejszym wymiocie kapeli, „Rex Verminorum”, tak więc zaznajomieni z tym krążkiem po części już wiedzą, czego się spodziewać. W sumie trochę szkoda, że nie znalazł się tutaj całkowicie nowy materiał, ale jak widać, nie można mieć wszystkiego.

Zwłaszcza, że całą „Excruciating Existence” można uznać za wyjątkowo celny strzał z dwururki w bebechy Chrystusa. Czyli na niedzielę jak znalazł.

Ocena: 9/10

I recenzja z Old Death Metal Webzine – ta sama, lecz po angielsku.

Tracklist:

1. 731
2. Salvation Through Zyklon-B
3. Excruciating Existence
4. Self Proclaimed Messiah
5. Nuclear Burial
6. Death Metal Terror
7. Dark Clouds Above Hell’s Fire
8. Slaves of an Ending Fate
9. Covered in Decadence (bonus track)

 

Autor

11329 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *