Epitome „e-ROTicon”

Wydawca: Defense Production

Grind core proszę ja Was to jeno od wielkiego dzwonu lubię. I ostatnio coś sporo mi tak dzwoni. Głównie w uszach.

A to za sprawą hałasu, jaki prokuruje Kiszka z kompanami pod szyldem Epitome. Ostatnio trafił do mnie nowy krążek Rzeszowiaków. „e-ROTicon”, bo tak zatytułowali swoje najnowsze dzieło, trafił w moje gusta. Głównie z tego powodu, iż nie jest to jeno jałowa świniakowato-napierdlająca chlewnia, jakie zazwyczaj trafiają do mnie z napisem „grind core”. Jasne, jak się wkurwią to rzucają muzycznym mięsem na wszystkie strony jak rozrzucarka gnoju na podwyższonych obrotach. Ale i czasem zwolnią. Nawet słychać na „e-ROTicon” różne takie zajawki, jak jakaś piła do kości, wiertła dentystyczne (to jest kurwa dopiero horror!) i inne gadżety. Szalona jest ta muzyka jak Kaczyński na pigułach i równie nieprzewidywalna (weź to na klatę, Zespole ds. Promocji Wolności Przekazu i Poszanowania Zasad Dialogu Społecznego w Komunikacji!). Lecz, w przeciwieństwie do niego, pasuje mi to, hehe. Na przykład w takim „Introvertical (concrete noise&bass v.)” mamy do czynienia z odgłosami z jakiejś kuźni pomieszanymi z meksykańską trąbką. Kurwa kosmos, hehe. Grind core’owy do tego.

Epitome pokazało, że pomimo kilkunastu wiosen stażu, wciąż potrafią zaskoczyć i pokiereszować narządy słuchu zarazem. Dla mnie pycha, rzekłbym nawet, że palce lizać, ale mi je ujebało razem z uszami.

Ocena: 8,5/10

Tracklist:

1. Antisocial Addict
2. Ultramodern Fuck Twist
3. Trimethoprim
4. Orality
5. e-Rot.icon
6. Retro Catch 22
7. Organic Malware
8. Trustorted
9. Introvertical
10. Circle of flesh
11. Introvertical (concrete noise&bass v.)
12. Sexual Malfunction
13. Mechanical Act of Procreation
Autor

11473 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *