Entombed A.D. „Dead Dawn”

EntombedDeadDawnWydawca: Century Media Records

Przyznaję bez bicia, że wcześniejszy album Entombed A.D. nie zachwycił mnie, ale i też nie wałkowałem go jakoś namiętnie. Jednak zanim zabrałem się za recenzję „Dead Dawn” odświeżyłem sobie „Back to the Front” i wiem jedno – nowa płyta jest zdecydowanie lepsza.

Wiem, że znajdują się osoby, które rozpatrują dyskografię Entombed (ja uważam, że to „A.D.” jest niepotrzebne, bo to po prostu Entombed) na zasadzie że wszystko do dwóch pierwszych albumów jest zajebiste, a potem to już nie zwracają uwagi na kolejne krążki. Ja nie, bo ostatnie albumy przed zmianą nazwy uważam za równie dobre. I szczęśliwie „Dead Dawn” jest moim zdaniem równie dobry co takie „Serpents Saints” czy „Inferno”, bo tak naprawdę to wciąż ta sama muzyka. Nie wiem, może po prostu poprzedni album był wypadkiem przy pracy, a teraz Entombed A.D. wskoczyło z powrotem na dobre tory? Gdy słucham takiego „Dawn to Mars to Ride”, „Midas in Reverse” czy „Total Death” – osobiście jestem rozjebany mocą tego krążka. Mięsiste brzmienie, grube riffy, czasem ciut bardziej melodyjny fragment (bez pedalstwa!) – death’n’roll pełną gębą. Albo panowie dociskają gaz do oporu i rozpędzają się tym buldożerem, albo – jak w „Hubris Fall”, gdzie wciskają Wam głowę i powoli zanurzają w gęstej mazi, aż braknie Wam tchu i rozerwie płuca. Trudno jest pomylić ten zespół z jakimś innym, bo te riffy, to brzmienie, wokal są przecież cholernie charakterystyczne, pomimo tego, że Entombed miało płyty lepsze i gorsze w swojej dyskografii. Ale w przypadku najnowszego tworu LG i ekipy jest to zdecydowanie płyta lepsza.

Tutaj nie ma tak naprawdę moim zdaniem nad czym wiele się rozpisywać i czasem śmieszą mnie recenzenci, którzy chcą rozkładać płyty takie jak „Dead Dawn” na atomy, bo w mojej opinii sprawa jest jasna – albumy z tego typu muzyką albo kopią w chuj, albo są takie sobie, albo są chujowe. Ja słyszę na przykład taki „Silent Assassin” i wiem, że w przypadku Entombed A.D. wybieram bramkę numer jeden.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Midas in Reverse  
2. Dead Dawn  
3. Down to Mars to Ride  
4. As the World Fell  
5. Total Death  
6. The Winner Has Lost  
7. Silent Assassin  
8. Hubris Fall  
9. Black Survival  
10. Not What It Seems

 

Autor

10493 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *