Empty Playground „Empty Playground”

Kontakt z zespołem: Empy Playground

Ostatnio mieliśmy do czynienia z nalotem Poznania na Kraków i rozbiciem Wisły przez Lech. Co to ma wspólnego z Chaos Vault? Ano, że mamy drugi nalot. Zespół Empty Playground pochodzi właśnie stamtąd. Inna sprawa,że ja wyszedłem z tego starcie  nie lepiej, niż Wisła.

Mają chłopaki poczucie humoru. „ur mom puking cornflakes while getting ass fucked and gagged by two black 9”. Tak odpowiedzieli na pytania na myspace „brzmi jak”. Ja bym tam odpowiedział: „ożesz kurwa, ja pierdolę”. Rozjechali mnie panowie, jak ksiądz proboszcz gosposię. Potem wstałem, otrzepałem się i siadłem do komputera, coby wrażenia opisać. Co my tu mamy? Ano kawał solidnego death metalowego mięcha połączonego z industrialem. Na szczęście tego ostatniego nie jest wiele.Ale jak się uprzesz to i trochę grind tu znajdziesz, słuchaczu drogi. Po przetrawieniu płyty, pierwsze co się w ucho rzuca to to, że panowie mają na granie pomysł i nie kopiują bezsensownie innych. 6 utworów kopiących po uszach swoją siłą i przede wszystkim dynamiką. Słuchając tego krążka, aż chcę odkurzyć moje kultowe, kiedyś czarne spodnie, nałożyć tupecik i iść na koncert Empty Playground. Tupecik przykleił bym sobie wikolem, coby mi nie odpadł przy machaniu bani±. Tak, tak moje zdanie jest takie – wnoszę z płyty – że zespół musi być zwierzęciem koncertowym. Bo ta muzyka do tego właśnie się nadaje. Usłyszałem tutaj parę ciekawych połączeń. Ej, czemu utwór bonusowy, brzmi z lekka jak Edge of Sanity z czasów „Purgatory Afterglow”? Pewien motyw gitarowy mi się kojarzy. Chociaż słuchając tegoż utworu, miałem też skojarzenia z wczesnym COF. Ale to już skonsultuję z kolegami metalami przy gorzale.

Reasumując, to EP wchodzi na moją playlistę. Dodatkowo, posłodzę chłopakom. Zajebiste brzmienie i fajnie wydany krążek. A zespół nie ma jeszcze wydawcy, więc jak mniemam własnym sumptem to wyszło. Szacun. Nie jest to jak widać kolejny zespół, co to nagra na CD swoje utwory wrzuci tylko Bio i śle do zinów. Wiem, że to kult, ale czasy się zmieniły. Chociaż nie, kult to kasety i winyle.

Ocena: 8/10

Tracklist:

01. all i have
02. what’s inside me
03. mutilated on the cross
04. a strong reality
05. deformation of the soul
06. i am evil i’m insane
07. cum on her face (bonus track)
Autor

3639 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *