Empire Auriga „Auriga Dying”

Wydawca: Moribund Records


Kiedyś było takie wino marki pryta o nazwie „Kosmos” i na jego etykietce był taki mądry napis: „w pół godziny na orbitę”. Nie umywa się ten bełt do debiutu Empire Auriga bo „Auriga Dying” wypierdoliła mnie nie tylko na orbitę ale w głębokie czeluście kosmosu już w pierwszych dźwiękach!

Prawdziwa to przyjemność pławić się w takich wolnych ambientowo- industrialno -dronowych hałasach zakorzenionych bardzo głęboko w black metalu. Niecałe czterdzieści minut muzyki zawarte na tym krążku przenosi słuchacza w świat dźwięków prostych i nieskomplikowanych, ale za to doskonale dobranych i tworzących razem niedający się ogarnąć rozumem bezkresny twór. Każdy numer powala swoim ciężarem i przytłacza gęstością i intensywnością. Żeby jeszcze brzmienie było nieco lepsze to bym był bardziej szczęśliwy, ale może ten fakt nadaje tej płycie jeszcze więcej przestrzeni… Tylko miejscami pojawiają się wokale: bardzo wycofane i kojarzące się z echem rozchodzącym się gdzieś w oddali. Nie ma tu się za bardzo nawet o czym rozpisywać, bo muzyka taka jest specyficznie prosta i taka właśnie ma być. Ma ona robić wrażenie, zmuszać do myślenia i pobudzać działanie układu nerwowego.

Myślę, że znalazłoby się sporo osób, które uznają taki rodzaj twórczości za nudny i nadający się jedynie do wyjebania, ale ja lubię dać się ponieść takim dźwiękom. Doskonała sprawa, szczególnie jako podkład do czytania książek – oczywiście w podobnie zrytym klimacie, hehe.


Ocena: 8,5/10


Tracklist:

1. Time Expanding
2. Sorrowsong
3. Dreaming of Breath & Stars
4. The Lurker
5. Waiting for the Fall
6. Soul Interrupt
7. Dust & Ether


Autor

701 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *