Embrional „The Devil Inside”

Embrional The Devil InsideWydawca: Old Temple Records/Hellthrasher Productions

Skrzypienie drzwi. Opętańczy krzyk kobiet. Pełne napięcie…

Nie, to nie nadejście tych „trudnych dni”. To początek najnowszego albumu Embrional. „The Devil Inside” mu na imię. I tytuł zwiastuje zawartość – diabła w tej muzyce znajdziecie sporo. Przyznam, że chyba żaden wcześniejszy album tej ekipy nie zrobił mi tak dobrze – a jak wiadomo chłopaki dotychczas też źle nie grali. Przede wszystkim brzmienie – nie jest tak gęsto, na pewno całość jest bardziej klarowna od poprzedniczki. Poza tym paradoksalnie jest chyba bardziej złożona od poprzedniczki, jednak wydaje mi się też, że równocześnie jest bardziej bezpośrednia. Tak, też się zastanawiam jakim cudem, hehe… Słychać tu w jednym uchu echa takich morderców jak brazylijski Krisiun czy Rebaelliun, a z drugiej masywność Immolation – głównie tam, gdzie tempo się zmniejsza. „The Devil Inside” wciąga słuchacza, a przynajmniej tego który właśnie poci się nad recenzją. W połączeniu daje nam to obraz płyty, która kiedy trzeba potrafi słuchaczowi porachować kości bądź je sprasować – ot, zależnie od numeru, który akurat rozbrzmiewa z głośników. Nie psuje to jednak odbioru jako integralnej całości, co świadczyć może o skomponowaniu tych numerów w sposób przemyślany.

Recenzja nie powala długością niczym fiut Johna Holmesa, ale nie czarujmy się – kto w Polsce nie słyszał Embrional? No to na „The Devil Inside” jest jeszcze lepiej – po prostu death metalowe piekło bez żadnych udziwnień.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. The Devil Inside  
2. Evil’s Mucus  
3. Funeral March  
4. The Abyss  
5. Sadness  
6. In Darkness  
7. Behind the Mask of Sanity  
8. 910  
9. Madman’s Curse  
10. Callousness  
11. Venom  
12. Whores, Drugs and Brain Dead

 

Autor

10993 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *