Eadem „Luguber”

Wydawca: Iron Bonehead Productions

Ostatnimi czasy, gdy sięgam po black metal z Portugalii, zawsze dostaję coś dobrego. Cóż… Najwidoczniej do czasu.

Tym razem przytrafiła mi się do recenzji płyta zespołu Eadem. Debiutancki materiał nosi tytuł „Luguber” i nie leży mi on za cholerę. Co może być tego przyczyną? Zakładam, że jest to wypadkowa wielu elementów, które mnie w tym wydawnictwie wkurwiają. Najbardziej irytuje mnie progresywność tego krążka. Próba robienia jakiś dziwnych połamańców, mieszania ze sobą stylów. Black metal stanowi sporą większość muzyki, ale nie 100%. Są tu podejmowane próby romansu z innymi gatunkami. Nieraz daje to efekt wręcz kakofoniczny. Zasadność niektórych zabiegów muzycznych jest dla mnie zupełnie niezrozumiała. Muzycy za cel obrali sobie wymieszanie wszystkiego, czego słuchają na co dzień. Wrzucenie tego do jednego worka, wymieszanie i zupełnie randomowe poukładanie. Skutek jest taki, że mimo tego, że płyta ta trwa niewiele ponad dwadzieścia dwie minuty, to zabieram się za nią, jak pies za jeża. Robię wszystko, żeby tylko jej nie słuchać. Ale obowiązek recenzencki trzeba spełnić…

Kilka przesłuchać się odbyło. Nic one nie zmieniły w mojej ocenie. Płyta dla nikogo, muzyka dla nikogo. Jak szanowni artyści zdecydują się co chcą grać, to będzie lepiej. Na ten moment nie polecam.

Ocena: 3,5/10

Tracklist:

1. Consecutive Dementia
2. Restrained by an Old Rite
3. Delusions of Grandeur
4. Acute Scarlet Melancholia
5. Head Held Up
6. Outro of Dementia (hidden track)
Autor

695 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *