Dysphoria „The Weak Must Kneel”

To, że Dysphoria ma jaja, to udowodnili jakiś czas temu, gdy pokazali środkowy palec metaluszkom, dla których metal to głosowania na tablicy ogłoszeń Zuckerberga. Teraz sprawdzimy zaś, czy muzycznie ich cojones są równie twarde.

Nie jest to może najnowszy materiał, ale chuj tam – do mnie trafił nie tak dawno, a i zespół nie jest bardzo znany, więc słów kilka rzec można. „The Weak Must Kneel” to kwadrans muzyki, podzielony na pięć utworów. Okładka mogłaby służyć za logo powołanemu tyle co Instytutowi Przeciwko Ateizacji, czy jakoś tak. Muzycznie natomiast mamy do czynienia z brutalnym i technicznym death metalem – dobrze brzmiącym, kości łamiącym i w dupę kopiącym rzekłbym. Jest szybko ponadto i intensywnie. Zwolnienie na początku „We, Made Of Darkness” zbiło mnie z tropu, bo po kilku sekundach dostałem w ryło. Niezły jest też kolejny numer, a dodatkowe świniaczenie brutalizuje przekaz Dysphorii jeszcze bardziej, ocierając się o grind niemal. Mi pasuje, czasem trzeba być brutalem, prawda?

Zasadniczo, EPki słucha się bardzo przyjemnie, nawet pomimo faktu, że nie wybijają się niczym szczególnym ponad tabuny innych brutal death metalowcy kapel. No, poza faktem, że jądra mają na miejscu.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. The Weak Must Kneel  
2. Living Dead Plague  
3. We, Made of Darkness  
4. Madman’s Slumber  
5. No Captives

 

Autor

11074 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *