Drittmaskin „Sosial Prolaps”

Wydawca: Edged Circle Records

A nawet nie wiem, co mnie podkusiło żeby zrecenzować album Drittmaskin. Chyba nazwa, bo za nią mogło kryć się dokładnie kurwa wszystko. Więc wziąłem ten album na klatę i jakoś tak nie najgorzej mi z tym faktem.

Okazało się bowiem, że zespół ten porusza się w nader ciekawej stylistyce jaką jest… Hm… thrash metal na którym pojawiają się różnorakie, złośliwe narośle – black metalowe, punkowe, crustowe, crossoverowe. Nie powiem, frapujące połączenie. Krążek zatytułowany „Sosial Prolaps” składa się z dziesięciu numerów. Jego główną cechą jest charakterystyczne, szorstkie surowe brzmienie. Brzmi jak jakaś garażówa z chrzęszczącymi gitarami, perkusją która robi sobie płaskie umpa pa umpa pa umpapapapa. No i wokalistą, który trochę chciałby charczeć po black metalowemu a trochę jednak chciałby być jak punkowiec z głosem będącym wynikiem przyjmowania zbyt dużej ilości jaboli. Nawet nie wiem czy się kusić o wskazywanie inspiracji, bowiem tutaj mamy naprawdę cały gar, od Carnivore, przez Bathory, S.O.D., GG Allina, Dead Kennedys, Aura Noir, wczesny Voivod, Autopsy i masę innych, pozornie mocno od siebie oddalonych nazw. Ale Drittmaskin w udany sposób łączy je ze sobą i powstaje mieszanka może nie piorunująca, ale na pewno potrafiąca powalić co bardziej wrażliwych i skłaniających się ku uwielbieniu estetyki graniu. Oj, estetyki tu nie znajdziecie, wręcz mam wrażenie, że Drittmaskin stawia na niechlujność i brud – co w moim odczuciu jest chwalebne, bo przecież każdy wie w co w co należy wsadzić ludziom, którzy w metalu szukają piękna i spokoju.

Jak dla mnie, pierwszy raz z Drittmaskin wróży dłuższą znajomość. Te norweskie pojeby mają chyba jeszcze kilka asów w podartym i ujebanym rękawie, z którymi chętnie zapoznam się w przyszłości. Póki co, odpalę jeszcze raz „Sosial Prolaps”.

Ocena: 7/10

 

Autor

11752 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *