Wydawca: Unquiet Records

O tej kapeli powiedział mi najpierw jeden kolega, który siedzi w takich klimatach nie od wczoraj, więc jego rekomendacja była dla mnie wystarczająca. Jakiś czas później gruchnął news, że kapela ta wydaje materiał nakładem Unquiet Records.

I teraz moja w tym głowa, żeby Wam ten stuff zarekomendować. Nie jest to takie do końca łatwe zadanie znając gusta czytelników Chaos Vault, bowiem Dom Zły nie napierdala leśnego blacku, szwedzkiego death metalu czy teutońskiego thrash metalu. Nie, ich muzyka sięga o wiele dalej, głębiej, miesza ze sobą sporo odmian niekoniecznie metalowych. Zasadniczo rzec można, że to co słyszymy na ich EPce to post-hardcore, ale nie stroniąca od lekko sludge’owych czy post black metalowych wtrętów. Z jednej strony z tej muzyki bije jakiś smutek, z drugiej – agresja, z trzeciej – zimno i chłód, a wszystko spina klamra negatywnego przekazu. Przynajmniej ja tak to odbieram, bo muzyka Domu Złego emanuje jakaś mikstura melancholii i determinacji. A całości dopełniają polskojęzyczne teksty, podobnie jak muzyka dość niejednoznaczne. I aż szkoda, że ten materiał jest stosunkowo krótki – sześć utworów robi mi olbrzymią ochotę na więcej.

Bardzo dobry materiał znalazł się więc na tej EPce, przynajmniej w moim osobistym mniemaniu. Myślę, że ci z Was, którzy są odrobinę bardziej otwarci na mniej klasyczne dźwięki powinni zaznajomić się z „Dom Zły”. Nie będziecie żałować.

Ocena: 8/10

Tracklist:

01. –

02. Bór

03. Psy

04. Tramp

05. Dom Zły

06. W noc