Dishell „Final Matters”

a3290404703_10Wydawca: Deformeathing Productions

Nazwa Dishell obiła mnie się jedynie o uszy, ale muzyki jak dotąd nie było mi dane słyszeć. Do czasu jak dotarła do mnie siódemeczka tej kapeli.

Co na niej? A cztery kawałki, w tym jeden cover. Jakie kawałki? Dobre, energiczne, brudne, utrzymane w crust/d-beat/punkowym rytmie. Skoczne cholernie. Całkowicie nieskomplikowane. Po prostu napierdalające umpa – umpa, przepełnione rockowym buntem – czymś, co ostatnio nieczęsto się znajduje w muzyce. Tu słychać, że Dishell ma radość z grania, z tego prostego napierdalania. Zaledwie kilka minut, ale człowiek się cieszy tą muzyką. Nawet pomimo tego, że absolutnie niczego nowego tu nie usłyszy – o ile lubi prostotę wymieszaną z przykurwem, to „Final Matters” trafi w jego gusta. A, zapomniałbym, mamy też cover „Into the Crypts of Rays”, całkiem w porządku – przerobiony na crustową nutę.

Ogólnie nie ma co dużo pisać o tej siedmiocalówce – jest po prostu przykładem solidnego nakurwu. I kto takiego właśnie szuka, ten go znajdzie dzięki Dishell. Mi się podoba.

Ocena: 7/10

Tracklist:

01. Choke on Lies

02. Fraud Nations

03. …ain’t Nazis

04. Into The Crypt of Rays

Autor

11732 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *