Disfigured Dead “Visions of Death”

Wydawca: Hells Headbangers Records

Serce rośnie, gdy człowiek widzi, jak Amerykańska młodzież kultywuje tradycje starszego pokolenia. I nie tak jak u nas, łącząc się z geriatrią i motłochem w obronie dwóch desek przed Pałacem Prezydenckim, tylko poprzez kultywowanie kultury i sztuki starszych pokoleń.

Na przykład tacy uroczy młodzieńcy z Disfigured Dead postanowili kontynuować spuściznę starszej generacji artystów spod znaku Autopsy, Cannibal Corpse czy wczesnego Death. I bardzo mnie to cieszy, bom również entuzjastą takiego stetryczałego death metalu, którego wiek liczy się już w dekadach. Jest więc zakurzony, ale czytelny sound, jest agresywnie i wściekle, ale bez przesadzonej brutalności, która mija się z celem w przypadku takiego grania. I jedna rzecz mnie zastanawia – skąd u takich młokosów wykrzesał się taki feeling, skoro w momencie powstawania „Scream Bloody Gore” pływali sobie spokojnie w tatusiowych jądrach? Może akt poczęcia odbywał się w rytm „Vomit The Soul” czy innego „Ridden With Disease”? Nie ważne, nie wnikajmy – mamy inne zajęcia, bo te płodne chłopaki na „Visions Of Death” zamieścili ponad pięćdziesiąt minut death metalu starej daty. I zaprawdę powiadam Wam, iż maniacy tych dźwięków będę wpiekłowzięci (zwłaszcza, że tam przycupną sobie wreszcie koło nieodżałowanego Chucka na przykład, hehe), dlatego też nie będę ich więcej zanudzał opisem tej płyty – cenisz sobie protoplastów death metalu made by USA – zapierdalaj po Disfigured Dead!

I tym jakże wyszukanym zdaniem, bez zbędnych zakończeń, zamykam niniejszą recenzję.

Ocena: 9/10

Recenzja do przeczytania w języku angielskim również na stronie Old Death Metal.

Tracklist:

1. Beyond the Darkness
2. The Gates of Hell
3. Screamatorium
4. Mentally Mutilated
5. Welcome to the Morgue
6. The Act of an Unsound Mind
7. Dead But Walking
8. Trapped Between Worlds
9. Visions of Death
10. They Hear Your Heart Beating
11. Possessed Dead
12. Eternally Entombed
Autor

12262 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *