Dimesland “Creepmoon”

Wydawca: Vendlus Records

Zacznę od razu z grubej rury. Cieszę, że ten materiał to krótkie EP, które mogę przesłuchać bardzo szybko, bo jak by to była regularna długogrająca płyta to pewnie nie dałbym rady jej zrecenzować….

Dimesland, bo o nich mowa, mimo że istnieją już od 2006 roku to dopiero teraz zebrali się w sobie i wydali na światło dzienne płytę o nazwie Creepmoon.Na materiale tym raczą słuchacza progresywnym rock/metalem, który jak by to delikatnie napisać… Delikatnie się nie da: po prostu jest chujowy. Nie lubię mieszać kapel z błotem, ale mi zwyczajne w świecie słuchanie tego EP nie sprawia żadnej przyjemności. Nudą wieje strasznie a dodatkowo męczą mnie te rozlezione i piszczące riffy. Są momenty, w których mi się to bardziej podoba np numer „Degradation Suite” bardzo minimalistyczny (mało kombinacji – mniej się czepiam), choć i tak pod koniec twórcy raczą w nim takimi dźwiękami, że głowa zaczyna boleć. Naprawdę cieszę się, że już napisałem tą recenzje, bo nie będę musiał sięgać po ten materiał, nie będę się musiał męczyć i w końcu posłucham sobie czegoś, co naprawdę lubię. 

Zdecydowanie nie polecam tego materiału chyba, że ktoś ma wizytę u dentysty i chce przygotować się psychicznie przed długim borowaniem. Podobna przyjemność.

Ocena: 3/10

Tracklist:

1. Trophy Wives Under the Influence
2. Architect
3. Revlev
4. Degradation Suite
5. Ghastly Maneuvering
6. Burnt Orange
Autor

902 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *