Diavolos „You Lived Now Die”

Diavolos You Lived Now DieWydawca: Hell’s Headbangers Records.

Diavolo to się nazywa moja ulubiona pizza, bo jest w chuj ostra, a jak wychodzi to też piecze. Czyli potrawa prawdziwych mężczyzn, do kurwy nędzy!

A dziś tak się złożyło, że mam do zrecenzowania debiutancką płytę Diavolos, zatytułowaną „You Lived Now Die”. Rzut okiem na okładkę – pewnie spodziewacie się usłyszeć jakiś black/speed metal? No nie do końca, inspiracje Exciter to tylko front cover, natomiast sama kapela (złożona między innymi z ex muzyków Kawir, Impaled Nazarene i kilku innych podziemnych wymiotów) porusza się gdzieś w okolicach pierwszych death/thrash metalowych inspiracji. Niech więc was nie zdziwią nawiązania do Possessed, Onslaught, bardzo wczesnego Death… Jest to brudne, prostackie, panowie dokopują się swoją muzyką do korzeni ekstremalnego (powiedzmy) metalu. I robią to… dobrze. O prostu dobrze, poprawnie, ale niestety na więcej nie macie co liczyć. To znaczy jak się tego słucha to jest przyjemnie, łeb się pokiwa, noga potupie, ale nie ciągnie człowieka do kolejnych sesji z „You Lived Now Die”, sam nie wiem dlaczego, wszak jeśli istenieje jakiś modelowy czytelnik Chaos Vault, taka platońska idea tegoż, to właśnie Diavolos i ich muzyka powinna być jednym z częściej słuchanych zespołów przezeń.

Chyba po prostu brakło tej diablej iskry, która spowodowałaby, że z każdym odpaleniem „You Lived Now Die” sprzęt odtwarzający stawałby w płomieniach. Mimo to – jest to cały wciąż lepsze rozwiązanie niż słuchanie metalcore’a.

Ocena: 6,5/10

Tracklist:

1. Diavolos Rising  
2. Come to Salem  
3. Hail All Evil  
4. Piss in Holy Water  
5. You Lived, Now Die!  
6. Baptized in Vomit  
7. Demonwhore  
8. Curse, Bleed, Die  
9. Totencorpse  
10. Death Metal

 

Autor

9913 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *