Ja kurwa nie wierzę, że osobnicy stojący za tym zespołem to tak na serio, po prostu nie wierzę. Przecież ten cały Diablop to wygląda na moje oko jak jakiś pastisz, kiepski dowcip, karykatura black metalu a’la polskie kabarety.

Pełnogrający materiał jest zatytułowany „Panzer” i znajduje się na nim jedenaście utworów. Sam tytuł tego albumu powinien Wam dużo powiedzieć, bo jak na moje ucho to ten Diablop to taka siódma woda po kisielu popłuczyn po marnej kopii Marduk, a do tego wymieszanej z prostackimi punkowymi patentami. Gwoli ścisłości – to drugi album tego hordu, wcześniejszy zatytułowany „Punk’s & Hell” (sic!). Ale skupmy się na „Panzer”. Ten album jest tak beznadziejny, tak kurwa żałośny i tragiczny, że na miejscu Piętaszka (taki mroczny pseudonim przybrał głównodowodzący) wyemigrowałbym do Tajlandii, wynajął tam tani pokój z tapczanem, wyrzucił z niego kołdrę, wszedł do środka i po prostu tam siedział dopóki ludzka pamięć zamazała by logo Diablop z wszelkich annałów. Podejrzewam, że po tygodniu prób nagrałbym taką samą perkusję, a riffy to se lepsze układam zmywając naczynia. Ale ale – że ja lubię prymitywizm to jeszcze te riffy bym przeżył (choć pamiętam, że jak koledzy moi zakładali zespoły w wieku czternastu lat to pierwsza próba przynosiła podobne efekty), ale najgorsze jest to, że Piętaszek układa polskie teksty. A tu to już jest blacko – polo jak się patrzy. Naprawdę, liryki Diablop są black metalową odpowiedzią na teksty takich tuzów jak Akcent, Boys i tak dalej. Biorę pierwszy z brzegu: „Idź przez las, wokół cisza i mrok/pod butami trzaska tyko ściółka…” albo „Na horyzoncie horror i cierpienie – na horyzoncie terror i zniszczenie / Na horyzoncie – nadjeżdżające czołgi nikt nie może być spokojny”. Kurwa, ja pierdolę. Sorry, ale nawet ja mam swoją wytrzymałość na gówno. I miarka się właśnie przebrała.

Żeby pogrążyć zespół Diablop powiem Wam jeszcze, że ich sesje zdjęciowe są tak samo niedorzeczne, a także koncerty na mrocznych spędach jak „Walentynkowo – Punkowo Vol. 2”. Dziękuję, dobranoc.

Ocena: 2/10

Tracklist:

1. Intro    
2. Panzer    
3. Niosac swiatlo cz. I    
4. O swicie    
5. Przepowiednia    
6. Stoje przed toba    
7. Niosac swiatlo cz. II    
8. Na horyzoncie    
9. Karty wspomnien    
10. Smierc    
11. War