Destruction „Day of Reckoning”

Wydawca: Nuclear Blast Records

Tego zespołu nie trzeba nikomu przedstawiać. Niemieccy thrashersi powrócili z nowym składem i nową energią. I to słychać!

W przeciwieństwie do kolegów po fachu z Sodom, Schmier i spółka nie zapomnieli jak napierdala się thrash metal tak, by połamać szczęki wszystkim słuchaczom. „Day Of Reckoning” nie odstaje drastycznie od ich poprzednich krążków i prawdopodobnie właśnie z tego powodu tak bardzo przypadł mi do gustu. Świetna passa z takich albumów jak „The Antichrist” czy „All Hells Break Loose” ma tu swoją kontynuację – utwory są agresywne, chwytliwe i rychło zapadają w pamięć. Destruction tradycyjnie w udany sposób czerpie ze swej spuścizny z lat osiemdziesiątych, jak w „Devil’s Advocate”, gdzie po masywnym wstępie dostajemy riffem jakby wyjętym z „Infernal Overkill”, ale nie zostaje też obojętny na swoją późniejszą twórczość. „Hate Is My Fuel” jest tutaj utworem, który spokojnie swoją przebojowością może stanąć w szranki z tak wyśmienicie odbieranym na koncertach „Nailed To The Cross”. Naprawdę, z Wielkiej Germańskiej Trójki, to chyba właśnie ostatnia płyta Destruction jest najbardziej godna polecenia. Żeby jeszcze milej było, to booklet „Day Of Reckoning” jest przykładem na to, że ściąganie płyt z sieci jest o kant dupy rozbić. Zajebista okładka oraz grafiki wewnątrz powodują, że żadnemu thrashersowi nie powinno być szkoda wysupłać tych niecałych czterech dyszek na najnowszą propozycję Destruction.

Day Of Reckoning” porządnie skopało mi dupę, tak bardzo po thrashowemu, tak mocno, że zapamiętam to spotkanie na baaardzo długo. I bardzo często będę do niego wracał.

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. The Price
2. Hate Is My Fuel
3. Armageddonizer
4. Devil’s Advocate
5. Day of Reckoning
6. Sorcerer of Black Magic
7. Misfit
8. The Demon Is God
9. Church of Disgust
10. Destroyer or Creator
11. Sheep of the Regime
Autor

12146 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *