Denial of God „The Shapeless Mass”

Wydawca: Osmose Productions

Czy tylko ja mam wrażanie, że Denial of God to jest zespół, który powinien zasługiwać na znaczne większe uznanie niż ma obecnie? No kurwa! Goście mają na swoim koncie naprawdę sporo interesującej muzyki, a fanów to jakoś nie widać…

Mistrzowie EP-ek i wszelkich innych „małych” wydawnictw po raz kolejny postanowili przypomnieć o sobie. „The Shapeless Mass” to niestety tylko dwa numery autorskie i dwa covery, ale i z tego należy się cieszyć, ponieważ poprzedni dowód istnienia dali siedem lat temu… Co my tu więc mamy? Wydawnictwo zaczyna się od numeru tytułowego, który, jakby to dokładnie ocenić: kopie ryja. Profesjonalnie zagrany BM, wpadający w ucho, z kapitalnymi riffami. Główny kompozytor potrafi w te dźwięki. Do tego zajebiste wokale. Tak chciałem, żeby to brzmiało! Drugi numer „The Statues are Watching” i mogę o nim napisać w zasadzie dokładnie to samo. Dawno już nie słyszałem numerów, które tak błyskawicznie wpadłyby mi w ucho i zagnieździły mi się tam jak larwa egzotycznej muchy. A zapomniałbym o coverach. Te też są. Pierwszy z nich to klasyk, czyli „Call from the Grave” Bathory, czym siebie znowu zaplusowali, bo to jeden z moich ulubionych numerów Quorthon’a. Drugi cover już mniej oczywisty, bo chłopaki pokusili się o swoją interpretację „Mama Loi, Papa Loi” Exuma. Kompletnie nie znam tego kawałka, ale wyszedł im całkiem dobrze. Podsumowując: cieszę się, że Denial of God przypomnieli o swoim istnieniu. Wydaje mi się, że zrobiliby to z większym pierdolnięciem, jakby w końcu pojawiło się jakieś długogrające wydawnictwo.

Trudno. Czekamy dalej… A przynajmniej, ja czekam…

Ocena: 8,5/10

Tracklist:

Side A
1. The Shapeless Mass
2. The Statues Are Watching
Side B
3. Call from the Grave (Bathory cover)
4. Mama Loi, Papa Loi (Exuma cover)
Autor

749 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *