Denial of God „The Hallow Mass”

Wydawca: Osmose Productions

Słyszysz: „Metal z Danii”, myślisz: „Mercyful Fate”. Ale to nie jest tak proste…

Nie tak dawno temu, dosłownie kilka miesięcy wstecz, recenzowałem EP Denial of God. Teraz przyszedł czas na najnowsze, pełne wydawnictwo tego horda. „The Hallow Mass” już samą nazwą nawiązuje do poprzedzającej EP. Dlatego wielkich zmian się tu raczej nie można spodziewać. Ja jednak wychodzę z założenia, że żadne zmiany potrzebne nie są. Bardzo podoba mi się to, jaką ścieżką podąża Denial of God. Z jednej strony mamy typowy black metal na naprawdę wysokim poziomie. To świetnie! Ale jakby tego było mało, ten black metal ma fantastyczny „flow”. Jest w tej muzyce dusza rock’n’rolla. Niektóre riffy do tego stopnia wbijają się w czaszkę, że można je nucić na długo po skończonym odsłuchu. Ktoś może jednak zarzucić, że za dużo tu melodii. Nie sądzę. Uważam że balans został zachowany. Black metal i rock’n’roll grają tutaj wspólnie i w tym cała siła tej płyty. Nie podoba mi się jednak to, że kawałki są strasznie długie. Można by je bez problemu pociąć na kutrze i zrezygnować z tych nieco przedłużających całość przejść. Całość płyty to też ponad godzina, więc dla mnie to nieco za długo. Nie wiem czy, nie pokusiłbym się o maksymalną ocenę gdyby wyrzucić trochę tych dłużyzn i oddać w ręce słuchacza najważniejsza i czystą esencję black’n’roll…

Płyta jednak mi się podoba i mimo tych niewielkich minusów uważam, że wyszła im świetnie. Cieszy też fakt, że niedługo zawitają do Polski, żeby ją promować. Nie wykluczam wybrania się na ten gig.

Ocena: 8,5/10

1. Hallowmass
2. Undead Hunger
3. The Shapeless Mass
4. The Lake in the Woods
5. Hour of the Worm
6. A Thousand Funerals
7. The Transylvanian Dream
Autor

772 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *