Degradead „Out of Body Experience”

Wydawca: Dockyard 1 Records

Pytanie: czym się różni melodyjny death metal od metal core’a? Bo to chyba podobnie jak z różnicą pomiędzy półkłamstwem a półprawdą. Kwestia terminologii i tego, które określenie w danym momencie będzie bardziej odpowiednie.

Z takiego założenia wyszli zapewne chłopacy z Degradead. Musiało do nich dojść, że metal core nie ma już tego wzięcia, więc hyc! i muzykę zawartą na „Out Of Body Experience” ochrzcili właśnie jako melodyjny death metal. I nic to nie zmieniło ich pozycji w oczach wujka Oracle, bo na oba te gatunki mam uczulenie przejawiające się swędzeniem, wysypką, a w szczególnych przypadkach dochodzą do tego torsje a nawet biegunka. W przypaku Degradead tych ostatnich szczęśliwie nie ma, co nie znaczy, że na końcu tej recenzji zobaczycie 10/10. Degradead to typowy przedstawiciel takiego grania, jakich ostatnio multum w Dockyard 1 Records. „Mocne” gitary, „szybkie” tempa, „agresywne” wokale, „spokojne” zwolnienia i „ładne” zdjęcia promocyjne – poddani Karola XVI Gustawa podobno mają zostać sukcesorami po In Flames, a to są wszelkie atrybuty ich władzy. Co by nie mówić o tych drugich, to jednak byli oni Tymi Pierwszymi. I z przykrością muszę znów psioczyć, że oto ich klony klonują i tak już sklonowaną do cna muzykę, wytrzebioną z ostatnich pierwiastków własnego „ja”. Bo cóż z tego, że chłopcy są oblatani z instrumentami i brzmienie jest bez zarzutu? Kopista dzieł Matejki nadal będzie kopistą, choćby nie wiadomo jak dobrym. Ja z tymi tutaj wytrzymałem cztery sesje po pięćdziesiąt minut każda. I to by było na tyle.

Myślę, że ocena poniższa nikogo nie zaskoczy. Nie trawię, nie chcę, mam dość. Kapel takich jest jak grzybów w trampkach, a każda identyczna. A więc cytując pewną znaną osobowość polskiego kina: do piekła!

Ocena: 3/10

Tracklist:

1. All Is Gone
2. Wake the Storm
3. Achieve the Sky
4. Everlasting Hatred
5. Depths of Darkness
6. V.X.R
7. Future Is Now
8. Transmigration
9. The Burning Orchid
10. Almost Dead
11. Dream
12. Illusion
13. Suffering
14. Unfortunate
Autor

11350 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *