Deep Desolation „Subliminal Vision”

 

Wydawca: Q.E.V / End Of Time

Powiem szczerze, na początku przyjąłem tę płytę tylko i wyłącznie dlatego, że Oracle jest zajebany recenzjami do 2025 roku. Obowiązek to obowiązek, a znając inny band w którym udziela się obecnie Markiz (Iugulatus) cudów się nie spodziewałem. W sumie to myślałem, że będzie to kolejny projekt do wpisania w szablon i zapomnienia dwa dni później pod naporem następnych kapel, które trzeba wrzucić w ten sam schemat. I się normalnie kurwa zdziwiłem.

Wyobraźcie sobie, że wsiadacie do pociągu z napisem historia Rock&Rolla i wjeżdża on do tunelu: klimat. Podróż zaczyna się w latach siedemdziesiątych, a kończy się powiedzmy w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych. Z każdej sali – dekady coś sobie zabieracie „na pamiątkę”. A to przećpane, hipnotyzujące riffy spod znaku Black Sabbath, czy innego Pentragram. A to na ten przykład motorykę zespołów rockowych z lat 80, okraszoną punkową energią, a jednocześnie prostotą. A to na koniec jeszcze siarę i piekło charakterystyczną dla black metalu z początku lat 90. Dodajcie sobie do tego wokal wyrzygujący, a czasem wyjący niczym potępiona dusza (wybaczcie banalne porównanie) liryki i będziecie mieli mniej więcej obraz tego co gra Deep Desolation. Mówię: mniej więcej, gdyż tak na upartego to można tu znaleźć albo o wiele więcej, albo w ogóle całkowicie co innego. Mam nadzieję, że wyda ich ktoś duży w tym kraju, a to z kolei da im możliwość wzmocnienia brzmienia (w niektórych momentach całość nieco siada przez nazwijmy to „lekkość dźwięków), bo wtedy istnieje szansa, że będzie o nich głośno, a muzyka będzie zabijać na dychę.

Markiz zostaw Ty w cholerę Iugulatus, zajmij się tylko Deep Desolation. Wyjdziesz na tym dużo lepiej, a poza tym odnoszę wrażenie, że w takiej konwencji jak tutaj, czujesz się  znacznie lepiej. Poza tym taka muzyka daje możliwość wprowadzanie nawet najbardziej abstrakcyjnych i chorych pomysłów, bo i tak to wszyscy kupią – bo takie granie. No kurwa, same plus.

Ocena: 9/10 (żeby się chłopakom w dupach nie poprzewracało – punkt mniej)

Tracklist:

01. Call Of The Abyss
02. Murderous Lust
03. Mass Murderer’s Ejaculation
04. Subliminal Visions
05. Christ’s Incest
06. Infernal Hallucinations
07. In A Mouth Of Madness
08. Everlasting War
Autor

3552 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

14 komentarzy

  • Witam.
    Moim zdaniem twoja recenzja jest bardzo nieprofesjonalna, ponieważ czynisz w niej jakieś dziwne sugestie w stosunku do Iugulatus.Markiz jest od lat moim przyjacielem ,a poza tym obydwa twory są jego szatańskim dziełem…oczywiście pierwszy był War…później Iugulatus ….a następnie DD…
    iNFORMUJE cię ,że odbowiedzią na subliminal visions jest satanic pride[call of the horned god jest płytą garażową] Kolego !!! Jak piszesz recenzje płyty …TO PISZ DO CHUJA RECENZJE i skup się raczej na muzyce danej kapeli a nie na dziwnych porównaniach. To tyle….
    Hail

  • Więc co następuje.
    Wiem, że Iugulatus jest tworem Markiza, ba słyszałem nawet o War; ] Porównania robię z tego bardzo prostego powodu, że w krótkim czasie dane mi było słyszeć oba zespoły. I moim zdaniem Deep jest o niebo lepsze, a że Iugulatus słyszałem jako pierwszy i nie zachwycił mnie, to raczej proste skąd taki wstęp. Poza tym nie sądzisz, że ciężko uniknąć porównań jeśli mamy w krótkim czasie do czynienia z dwoma projektami tej samej osoby?

    Kurde nie wrzucił mi panel środka recenzji…? Bo tam jest wyraźnie napisane o muzyce zespołu…

  • To ja też się wypowiem. Po pierwsze, jeden lubi rybki a drugi cipki, nie każdemu musi się podobac Iugulatus. Po drugie, pan recenzent nie jest dla mnie miarodajnym opiniodawcą, czemu nie ma się co dziwi gdyż nie słyszał nowych dokonań Iugulatus. Poza tym porównywanie tych 2 kapel jest po prostu BEZ SENSU, są to dwa zupełnie różne muzycznie zespoły, w innym wypadku istnienie tych 2 kapel nie byłoby konieczne…
    Zapraszam autora na koncert deep desolation – Iugulatus, niech posłucha i wtedy się wypowiada , zresztą wydanie drugiego i trzeciego (nagrania zaplanowane na czerwiec) krążka Iugulatus zamknie gęby co poniektórym malkontentom, których notabene jak do tej pory naliczylem niewielu… bang Your head for Satan!

  • To ja też chcę. Zarzuca się nam, że oceniamy nieobiektywnie daną kapelę, podczas gdy podejrzewam, że adwersarze wywodzą się z kręgu znajomych/przyjaciół zespołu, co może rzutować również i na ich obiektywizm. Po drugie, Gdy muzyk znany jest z zespołu A i zakłada zespół B, to recenzenci i słuchacze siłą rzeczy szukają podobieństw między nimi (spójrzcie na casus Nihila i jego projektów). Ponadto logiczne jest, że wszelkie wnioski wysuwamy na podstawie znanych nam dokonań zespołu, w tym przypadku Iugulatus. Gdy już będzie dane nam posłuchać nowego materiału, wówczas być może zrewidujemy nasze poglądy na plus czy na minus. 666!

  • Jasne. Słyszałem tylko tę płytę którą dostałem czyli Horned God. Nie jestem jasnowidzem i nie wiem co nagrają za miesiąc dwa, czy rok. W przypadku pewnych kapel można takie założenia pchać,ale tylko w przypadku paru. Ja tu nie porównuje dźwięków. Stwierdzam prostą rzecz. Horned – Subliminal dla mnie 0:1 I tyle. I to naprawdę wynika z tej recenzji. Każdy sobie mówi co chce, a obiektywizm tak wśród fanów jak i powiedzmy opisywaczy płyt możemy włożyć między bajki. Co zresztą sam w drugim zdaniu napisałeś

  • OMFg!
    Ef!..zostaw ty w cholerę Iugulatus i zajmij się tylko Deep Desolation….bo cudów to ja się po tobie nie spodziewam

  • Kurwa, tak trudno zrozumieć ideę wyrażoną dwa posty wyżej? 
    A skoro się cytuję „cudów nie spodziewam” to po co w ogóle wysyłaliście płytę do mnie. Mówię o Iugulatus? Spodziewaliście się peanów? Z tego zresztą co wiem, to odbiór jest różny. 
    Więc  po chuj ta  napinka w ogóle. Pierwszy raz Wam ktoś powiedział, że mu Horned średnio podszedł? Napisałem, że gracie chujowo? Nie. Napisałem, że dla MNIE ten krążek jest lepszy od tamtego, czyli inaczej podoba mi się muzyka którą gra tu, a nie tam. I koniec. 

  • Ef!
    Post wyżej wyrwałem z twojej recenzji 2 cytaty ,które są powodem całego tego zamieszania. O ‚cudach’ już nie chcę nic pisać, natomiast rady typu cyt. ‚Markiz zostaw ty w cholerę Iugulatus….’ proponuję zostawić sobie do prywatnych pogadanek.Koniec!!!
    Abstrahując od tej małej wojenki napiszę,że obie kapele mają się bardzo dobrze. Pełną parą idą prace nad kolejnymi kawałkami….na początku czerwca zaczynamy nagrania do 2 tworu DD i 3 Iugulatus{2 jest już gotowa ,pod roboczym tytułem Satanic Pride ///…..szukamy wydawcy}.Mam nadzieję ,że oba materiały Was rozjadą.
    Hails Lucifer!

  • słowo – klucz „wyrwane” 

    Poza tym jeszcze raz, bez napinki. Już widzę, jak Markiz mnie słucha i mówi Wam : chłopaki sorry odchodzę i skupiam się tylko na DD.. No kuurwa.  

  • Hehehe.Deliberujecie tu nad tym iugufackusem, jakby bylo nad czym.To zwykla chujnia jakich pelno.Mlodziezowe granie dla nastolatkow. 2 plyta jest jeszcze chujowsza.Raz ja przesluchalem i byl to zdecydowanie stracony czas.Pierdolic iugufuckusa.Ef, az sie dziwie, ze nie pojechales tego gowna zwanego iugufuckusem bardziej.Szkoda tu miejsca na rozpisywanie sie na temat tego szitu.HAIL DEEP DESOLATION.Fuck iugufackus.HerrW – obciagaj jezusowi!!!!

  • ty jestes jebanym w dupe baranem, jak jestes kozak to przyjdz na koncert i powiedz mi to w twarz. Nagraj tez cos lepszego i sie pochwal,nie pasuje to wypierdalaj 

  • sam wypierdalaj cwelu, to, ze lubisz brac w dupe wiedza wszyscy,hehe, a na gowniane koncerty nie chodze, za bardzo jebie od was jezusem, chrzescijanskie patalachy

  • No coz obydwa zespoly Markizy nie sa zbyt zachwycajace.Recenzja jest zbyt pochlebna.Czy nikt nie zauwazyl, ze perkusja brzmi jakby gral na niej 10 latek, ktory dopiero zaczyna nauke.Partie basu rowniez nie powalaja.Wiekszosc utworow jest do siebie podobna.Rozumiem, ze poczatki sa trudne.Nie rozumiem po jaka cholere wiekszosc postow dotyczy Iugulatusa, recenzja dotyczy tylko i wylacznie Deep Desolation, a koncowa uwaga recenzenta jest jak najbardziej na miejscu.Markiza w Deep Desolation robi duzo ciekawsza muzyke niz w Iugulatus, a to czy skupi sie na dwoch czy jednym zespole to jego sprawa.Ogolnie dalabym 6 na 10.Gdyby perkusja byla lepsza to moze nawet 7.Slyszalam, ze maja nowego perkusiste, ktory gra juz z nimi od jakiegos czasu, wiec mam nadzieje, ze kolejne materialy jesli sie pojawia beda duzo bardziej zaawansowane pod wzgledem gry na perkusji.To tyle.Powodzenia w nagrywaniu coraz lepszych materialow.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *