Deathstorm „The Unfathomable”

 

Wydawca Murdher Records & Putrid Cult

Śmierć, gruz i szatan prosto z Gubina. Deathstorm zaatakowało ze swoim długo zapowiadanym drugim albumem „The Unfathomable”Czy warto było czekać? Odpowiem klasykiem: Jeszcze jak!

Jak na tacy otrzymujemy pyszne danie w postaci gruzowatego death metalu z lekkim dodatkiem czerni w temacie diabła i chaosu dławiącego całą nadzieję, depcząc wszelkie ideały. W ciągu czterdziestu minut jesteśmy mieleni maszynką do mielenia mięsa w postaci perkusji, która zasypuje gradem blastów, szybkimi i ostrymi niczym brzytwa solówkami oraz rzygami, przez które chyba wokalista wypluł sobie płuca wraz z żołądkiem. Szkoda tylko, że teksty nie są w naszym języku, dodałoby to tylko większej pikanterii i polotu hehe. Do czego temu najbliżej? Powiedziałbym, że do Morbid Angel oraz wczesnych death metalowych początków Behemoth, chociaż nie byłoby to do końca prawdą. Chłopaki wtopili w ten album cząstkę siebie oraz wiadro potu i emocji, co rusz jesteśmy raczeni wymyślnymi zmianami tempa czy też wyżej wymienionymi solówkami, które potrafią skraść całe show.

Ja czuję się kupiony, fani death metalowej młócki już pewnie sięgnęli po ten album, reszta również powinna to zrobić. No, chyba że jest się fanem jakiegoś posranego progu albo kij wie czego.Tyle gruzu, że niejedna cygańska rodzina się wyżywi!

Ocena: 8/10

Tracklista:
1. Light to Few

2. The Unfathomable

3. Spirit of Contamination

4. Land of Severity

5. Death Is Sacred

6. Mystics of Nothingness

7. Gateway

8. Ode

Autor

91 tekstów dla Chaos Vault

Główny ekspert w dziedzinie szkalowania, lubujący się w czarnym metalu oraz wszelakich ambientach i innych wybrykach natury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *