Death Worship „Extermination Mass”

Wydawca: Nuclear War Now! Productions

No i pierwsza maksymalna nota ode mnie pojawiła się bardzo szybko w tym roku na łamach Chaos Vault. To znaczy gdybym był szybszy, byłaby to ostatnia maksymalna nota roku zeszłego. Zresztą, o czym ja pierdolę, gdy wokół mnie płonie świat?!

Mamy do czynienia ze swoistym allstar bandem z Kanady, bo Death Worship to dzieło J.Reada i dwóch muzyków Blasphemy, mianowicie Deathlorda of Abomination and War Apocalypse i jego kumpla Nocturnal Grave Desecrator and Black Windsa, czy jakkolwiek odmienia się to w polskim języku. Ktoś zakrzyknie – po chuju nowość, wszak taki podobny skład był już na przykład w Axis of Advance, tam też był rossbajowy allstar band. A ja odkrzyknę – i chuj z tym? Skoro nie ma nowej płyty Blasphemy (i szczerze – oby nie było) taki Death Worship jest dla mnie totalnym zastępstwem. Bestialstwo tej płyty pokazuje, iż ci muzycy nie mają sobie równych w tworzeniu najbardziej bezlitosnego black/death metalu (czy tam war metalu) jaki świat widział (i słyszał). Sześć numerów, które niszczą, palą, gwałcą, mordują, dewastują i robią inne złe rzeczy – a do tego nie są prostą jednostajną sieczką, do jakich przyzwyczajają nas nieudolne klony Blasphemy. Tak naprawdę, każdy z tych strzałów jest charakterystyczny i trudno jest pomylić ze sobą na przykład „Holocaust Altar”, „Superion Rising” i „Desolation Summoning”. Oczywiście we wszystkich czuć, że jest to twórczość Death Worship, jednak idzie je naprawdę od siebie odróżnić. Co jeszcze…? Wokale, kurwa, wokale są chore i robią tutaj strasznie dobrą robotę – ich wściekłość i opętanie mogą spokojnie konkurować z muzyką. Dla mnie ten krążek w swojej kategorii jest dziełem skończonym od A do Z.

I stąd też ocena maksymalna. Zresztą od pierwszej sekundy materiału czułem to pod skórą. Brak słów, żeby opisać jakie to dobre…

Ocena: 10/10

Tracklist:

Side A
1. Abomination Storm
2. Evocation Chamber
3. Holocaust Altar
Side B
4. Superion Rising
5. Desolation Summoning
6. The Chaos Trance
Autor

11089 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *